ING: odbicie produkcji w większości grup przemysłowych

ING: odbicie produkcji w większości grup przemysłowych

Wrześniowe dane GUS pokazują odbicie produkcji w większości grup przemysłowych - wskazują Rafał Benecki i Dawid Pachucki z ING. Ekonomiści zwracają uwagę na wysoką dynamikę dóbr konsumpcyjnych trwałych.Główny Urząd Statystyczny podał we wtorek, że produkcja przemysłowa we wrześniu wzrosła o 5,9 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 15,5 proc.

"Zgodnie z danymi GUS produkcja sprzedana przemysłu we wrześniu wzrosła o 5,9 proc. r/r wobec 1,5 proc. r/r wzrostu w sierpniu. Dane były wyższe od naszych (3,8 proc. r/r) i rynkowych (3,4 proc. r/r) oczekiwań" - napisali w komentarzu ekonomiści.

Jak podkreślili, w ujęciu miesięcznym tempo wzrostu produkcji oczyszczonej z wpływu wahań sezonowych po raz pierwszy od czterech miesięcy przyspieszyło względem wyniku z poprzedniego miesiąca, do 3,0 proc. m/m we wrześniu wobec 0,5 proc. m/m w sierpniu i produkcja pozostaje ok. 0,4 proc. niższa niż w lutym, czyli wobec okresu sprzed pierwszej fali pandemii.

"Wrześniowe dane pokazują odbicie produkcji w większości grup przemysłowych, na uwagę zasługuje wysoka dynamika dóbr konsumpcyjnych trwałych – wzrost o 21,2 proc. r/r wobec 12,7 proc. r/r w sierpniu (meble, samochody i inne dobra pokazujące wysoką skłonność do konsumpcji w kraju i zagranicą przed nową falą epidemii)" - zauważyli ekonomiści.

Ich zdaniem, lepiej wygląda także produkcja dóbr inwestycyjnych, która przestała spadać pierwszy raz od wiosennego lockdownu. Chociaż - jak wskazali - tutaj odbicie jest istotnie mniejsze niż we wcześniej wspomnianej kategorii (wzrost o 2,6 proc. r/r po spadku o 1,6 proc. r/r w sierpniu). Jak zauważyli ekonomiści, spadła produkcja dóbr związanych z energią, o 3,9 proc. r/r we wrześniu, jednak spadek był mniejszy niż w sierpniu, kiedy wyniósł 5,7 proc. r/r.

"Silnie przyspieszył wzrost produkcji sprzedanej w przetwórstwie, do 7,2 proc. r/r we wrześniu wobec 2,0 proc. r/r w sierpniu, a przyspieszenie to widoczne było w większości działów. To dobra informacja, gdyż przetwórstwo jest najbardziej zorientowaną na eksport sekcją polskiej gospodarki" - czytamy.

Według ekonomistów z ING, pomimo rekordowego spadku produkcji w ujęciu miesięcznym w marcu i kwietniu br., ogromnej skali wsparcie fiskalne pomogło relatywnie szybko zbliżyć się tej kategorii ekonomicznej do poziomów sprzed pandemii. W przypadku poprzedniego globalnego kryzysu finansowego produkcja sprzedana przemysłu wróciła do poziomu z września 2008 r. (upadek banku Lehmann Brothers) dopiero po 14 miesiącach.

Jak zauważyli, średnio w III kw. br. produkcja sprzedana przemysłu wzrosła ok. 2,7 proc. r/r po 14 proc. r/r spadku w II kw. br. Ich zdaniem, podobnie jak w gospodarce światowej, trzeci kwartał w Polsce był dla koniunktury wyraźnie lepszy niż drugi.

"Te dane potwierdzają nasze oczekiwania, że tempo PKB w III kwartale 2020 r. będzie wyższe niż dotychczasowy konsensus, nie znamy jeszcze danych o produkcji budowlanej i sprzedaży detalicznej, ale naszym zdaniem tempo PKB w III kwartale 2020 r. wyniesie około -2,0 proc. r/r a nie -2,9 proc. r/r jak zakłada dotychczasowy konsensus. To zaś oznacza, że wzrost PKB w ujęciu kw/kw wyniósł ok. 8 proc. , wobec -8,9 proc. kw/kw w II kwartale 2020 r." - napisali.

ING oczekuje, że w związku z kolejną falą pandemii, kształt koniunktury w Polsce w latach 2020-21 będzie zbliżony do litery „W”.

"W III kwartale br. dobiegła końca pierwsza faza odbudowy, czyli mamy za sobą pierwsze +V+. Najprawdopodobniej w IV kw. czeka nas kolejne spowolnienie. Indeksy restrykcyjności ograniczeń wprowadzonych w związku z pandemią sugerują wprawdzie jeszcze, że październik może być relatywnie dobry dla produkcji. Uważamy jednak, że restrykcje związane z drugą falą Covid-19 wpłyną na pogorszenie koniunktury w kolejnych miesiącach. Na razie ograniczenia obejmują tylko działalność hoteli, restauracji oraz obiektów sportu i rekreacji, ale przykład innych państw pokazuje, że sytuacja wymyka się spod kontroli i konieczne są pełne lockdowny, co rodzi ryzyko osłabienia koniunktury na polskich rynkach eksportowych i w Polsce" - oceniają ekonomiści.

Według nich, przy założeniu braku pełnego lockdownu, spowolnienie będzie jednak płytsze niż w drugim kwartale. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta

Przeczytaj także