Premier Izraela odbył "serdeczną rozmowę" z Bidenem

Premier Izraela odbył "serdeczną rozmowę" z Bidenem

Premier Izraela Benjamin Netanjahu odbył we wtorek wieczorem "serdeczną rozmowę" z Joe Bidenem i pogratulował mu zwycięstwa w wyborach. Nazywając go po raz pierwszy prezydentem-elektem, zajął w końcu stanowisko w sprawie wyników prezydenckich w USA - komentują media krajowe.

Rozmowa między nimi została zaplanowana z wyprzedzeniem i trwała około 20 minut. Według kancelarii premiera Biden potwierdził swoje głębokie zaangażowanie na rzecz bezpieczeństwa Izraela i politycy zgodzili się spotkać w najbliższej przyszłości, podkreślając potrzebę dalszego wzmacniania relacji między oboma krajami.

Netanjahu pogratulował Bidenowi i Kamali Harris za pośrednictwem Twittera 12 godzin po tym, gdy amerykańskie media ogłosiły ich zwycięstwo, jednak zarówno wówczas, jak i później unikał nazywania Demokraty „prezydentem-elektem”. Było to powszechnie postrzegane w Izraelu jako próba uniknięcia rozgniewania urzędującego prezydenta USA Donalda Trumpa, który kwestionuje triumf swojego rywala - zwracają uwagę portal Times of Israel i dziennik "Haarec".

Zapytany wcześniej we wtorek w wywiadzie radiowym, kto według niego wygrał wybory w USA, Netanjahu uniknął odpowiedzi. „Dlaczego muszę wyrazić swoją opinię? Mają uporządkowane procesy (w USA - PAP), mają wewnętrzny proces. Myślę, że wszyscy mniej więcej rozumieją, co się mniej więcej wydarzy” - powiedział naciskany.

We wtorek rozmowę z Bidenem odbył również prezydent Izraela Reuwen Riwlin, który później we wpisie na Twiterze nazwał go „wieloletnim przyjacielem Izraela, który wie, że nasza przyjaźń opiera się na wartościach, wykraczających poza partyjną politykę". "Nie mamy wątpliwości, że pod jego przywództwem Stany Zjednoczone będą zaangażowane w zapewnienie Izraelowi bezpieczeństwa i powodzenia" - dodał.

Joanna Baczała (PAP)

 

Przeczytaj także