Szczerski o działaniach opozycji ws. Giertycha: droga do paraliżu służb państwa

Szczerski o działaniach opozycji ws. Giertycha: droga do paraliżu służb państwa

Jeżeli nie będzie można w Polsce ścigać za korupcję, bo natychmiast odezwie się chór obrońców i donoszących za granicę na Polskę, to jest to droga do tego, aby paraliżować służby państwa - powiedział w niedzielę szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, odnosząc się do sprawy Romana Giertycha.

Roman Giertych - adwokat, a w przeszłości polityk, poseł, wicepremier i minister edukacji w rządzie koalicji PiS-LPR-Samoobrona - został zatrzymany w czwartek w Warszawie przez CBA, na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu. Prowadzi ona śledztwo ws. wyprowadzenia niemal 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej; w tej sprawie zatrzymanych zostało 12 osób. Przedstawiono im zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki oraz wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy. Podejrzanym grozi za to do 10 lat więzienia. Podczas przeszukania jego willi, Giertych stracił przytomność i trafił do szpitala.

Szczerski pytany w niedzielę w TVP info o tę sprawę powiedział, że nie jest prawnikiem i nie będzie się wypowiadał na tematy procesowe.

"Natomiast jesteśmy politykami i trzeba powiedzieć o kilku politycznych elementach tej sytuacji. Po pierwsze, chyba nas wszystkich, Polaków, interesuje to, jaki to mechanizm stoi za tym, że człowiek, który był przywódcą jedynej, antyeuropejskiej partii w Polsce, namawiającej do tego, żeby głosować przeciwko wejściu Polski do UE, był przywódcą stowarzyszenia, które przecież przez mainstreamowe media nazywane jest faszystowskim, który był członkiem rządu PiS-LPR i Samoobrony, po kilku latach staje się głównym obrońcą przewodniczącego Rady Europejskiej, jego syna, biznesmenów, jest w centrum śmietanki towarzyskiej tak zwanej warszawki" - powiedział szef gabinetu prezydenta.

Szczerski zastanawiał się też, jak to się dzieje, że "niektórzy mając takie polityczne doświadczenie w ciągu kilku lat przekształcają się w absolutne swoje przeciwieństwo i bronią ich mainstreamowe lewicowo-liberalne media".

Prezydencki minister podkreślił, że niepokoi go sytuacja, kiedy mamy do czynienia z podejrzeniem o korupcję, "co jest przestępstwem ogólnościganym na całym świecie", natomiast w Polsce natychmiast uruchamia się mechanizm politycznej obrony. "I mało tego, już zaczynają się donosy do zagranicy na sytuację tutaj w Polsce w związku z panem Giertychem" - zaznaczył Szczerski.

"A już są przez Polaków pisane do amerykańskich, czy europejskich mediów artykuły o tym, że to jest polityczny proces człowieka, który jest antyrządowy, a nie pisze się, że to jest polityczna nagonka na przywódcę antyeuropejskiej partii w Polsce, tylko odwrotnie, że jest to polityczna nagonka na człowieka, który jest częścią dzisiaj opozycji" - powiedział szef gabinetu prezydenta.

Według niego, jeżeli w Polsce nie będzie można ścigać za korupcję, "bo natychmiast odezwie się chór obrońców w Polsce i donoszących za granicę na Polskę, to jest to droga do tego, żeby paraliżować służby państwa".

W ocenie Szczerskiego, być może właśnie o to chodzi, ponieważ - jak mówił - CBA obok IPN było jedną z dwóch instytucji, które opozycja chce zlikwidować po przejęciu władzy. (PAP)

autor: Edyta Roś