Trump zapewnia, że 20 stycznia przekaże władzę

Trump zapewnia, że 20 stycznia przekaże władzę

Prezydent USA Donald Trump poinformował w czwartek, że 20 stycznia dojdzie do uporządkowanego przekazania władzy. Chwilę wcześniej Kongres uznał za zwycięzcę listopadowych wyborów jego rywala Demokratę Joe Bidena.

"Mimo że całkowicie nie zgadzam się z wynikiem wyborów, a stoją za mną fakty, to 20 stycznia dojdzie do uporządkowanego przekazania władzy" - oświadczył prezydent USA.

"Chociaż oznacza to koniec najwspanialszej pierwszej kadencji w historii prezydenckiej, to dopiero początek naszej walki o ponowne uczynienie Ameryki wielką" - dodał Trump.

Oświadczenie upubliczniono na chwilę po uznaniu przez Kongres w nocy ze środy na czwartek czasu miejscowego głosowania Kolegium Elektorów i wyborczej wygranej Joe Bidena.

Treść komunikatu prezydenta przekazano za pośrednictwem konta na Twitterze doradcy Trumpa Dana Scavino. Facebook i Twitter tymczasowo zawiesiły profile Trumpa.

W środę sprzed Białego Domu republikański prezydent powiedział swoim zwolennikom, że "nigdy się nie podda" i naciskał na Republikanów, by ci w Kongresie kwestionowali certyfikowane przez stany rezultaty wyborów. Po szturmie jego zwolenników na Kapitol przywódca USA znalazł się pod presją republikańskich parlamentarzystów, z których wielu wzywa go, by uznał swoją porażkę. Senator GOP Tom Cotton apelował do Trumpa, by "przestał wprowadzać w błąd" Amerykanów.

Noc przebiega w amerykańskiej stolicy spokojnie. Po wprowadzeniu godziny policyjnej od 18.00 w środę czasu miejscowego demonstrujący rozeszli się do domów i hoteli, a przed Kapitolem rozmieszczono dodatkowe siły bezpieczeństwa. Stan wyjątkowy ma obowiązywać w Waszyngtonie do 21 stycznia, dzień wcześniej dojdzie do zaprzysiężenia Joe Bidena.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

Przeczytaj także