W tym roku w Wigilię rolę „pierwszej gwiazdki” będą pełnić planety

W tym roku w Wigilię rolę „pierwszej gwiazdki” będą pełnić planety

Wypatrywanie pierwszej gwiazdki na wieczornym niebie, aby rozpocząć wigilijną wieczerzę, to tradycyjny polski zwyczaj. W tym roku o miano „pierwszej” z rzeczywistymi gwiazdami rywalizować będą jasne planety, m.in. Mars.

Zachód Słońca w Wigilię, 24 grudnia, nastąpi o godz. 15:26. To oznacza, że około godziny 16, albo nieco później możemy zacząć wypatrywać „pierwszej gwiazdki”. Moment zachodu Słońca może się różnić do około 20 minut, w zależności od tego, w jakiej części Polski się znajdujemy.

Tak się składa, że obecnie na niebie widoczne są jasne planety i mają one blask nieco większy niż najjaśniejsze gwiazdy.

W ubiegłym roku w Wigilię niezwykle jasno błyszczała Wenus, ale teraz nie dostrzeżemy jej wieczorem, gdyż świeci nad ranem jako tzw. Gwiazda Poranna. Spośród obiektów wieczornych najjaśniej po Księżycu świeci obecnie Jowisz, ale będzie znajdował się bardzo nisko nad południowo-zachodnim horyzontem, co utrudni jego dostrzeżenie, jeśli horyzont przesłaniają nam budynki lub drzewa. Bardzo blisko Jowisza, ale słabiej, świeci Saturn. Zdecydowanie łatwiej powinno dać się odszukać Marsa, świecącego względnie wysoko nad południowo-wschodnim horyzontem. Tuż obok Marsa widoczny będzie Księżyc zbliżający się do pełni.

Jeśli jednak wolimy poczekać na ukazanie się na niebie prawdziwej gwiazdy, to patrząc na zachodnią stronę dostrzeżemy wysoko Wegę z gwiazdozbioru Lutni, a w przypadku spoglądania na północno-wschodnią część nieboskłonu, jako pierwsza naszym oczom ukaże się Kapella z konstelacji Woźnicy. Inne jasne gwiazdy, które będą się stopniowo ukazywać, to Altair i Deneb (tworzące z Wegą duży trójkąt na niebie), czy Aldebaran.

Gdy niebo już się bardziej ściemni, na przykład około godziny 17, możemy obserwować inne ciekawe elementy nocnego nieba. Na przykład nisko nad północnym horyzontem zobaczymy Wielki Wóz, który jest fragmentem gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy. Jego dwie tylne gwiazdy pomagają w odszukaniu Gwiazdy Polarnej i Małego Wozu. Trzeba odłożyć w górę linię pięć razy dłuższą niż dystans pomiędzy tymi gwiazdami, a natrafimy na Gwiazdę Polarną. Natomiast Mały Wóz to jakby odwrócona wersja Wielkiego Wozu.

Innym łatwo rozpoznawalnym gwiazdozbiorem jest Kasjopea – trzeba wypatrywać wysoko na niebie gwiazd układających się w literę „W” (albo „M”, jak ktoś woli). Z kolei po godzinie 19 w całości nad wschodnim horyzontem będzie widoczny gwiazdozbiór Oriona przypominając symboliczną sylwetkę człowieka, z charakterystycznym ułożeniem trzech gwiazd w jednej linii (tzw. Pas Oriona). Gdy poczekamy do godz. 21 i przedłużymy tę linię w dół, to natrafimy na Syriusza – najjaśniejszą gwiazdę nocnego nieba. (PAP)

Przeczytaj także