Włochy/ Sondaż: 84 procent uczniów negatywnie ocenia zdalne nauczanie

Włochy/ Sondaż: 84 procent uczniów negatywnie ocenia zdalne nauczanie

84 procent uczniów we Włoszech, którzy znów musieli przejść na zdalne nauczanie, negatywnie ocenia ten tryb nauki - wynika z sondażu. Nastoletni Włosi przyznają, że ich nastrój waha się od złego samopoczucia aż do objawów depresji.

Z sondażu przeprowadzonego wśród 30 tysięcy uczniów szkół średnich wynika, że czują się oni poszkodowani, ponieważ mimo licznych obietnic rządu, że szkoły pozostaną otwarte, do zdalnego nauczania powróciła w ostatnich tygodniach większość gimnazjalistów i wszyscy licealiści oraz uczniowie techników. Obowiązujące przepisy obowiązują przez miesiąc, do 3 grudnia.

Decyzję tę krytykuje ponad 80 procent uczestników sondażu, o którym poinformowały włoskie media. Spośród nich 20 procent uczniów przyznaje, że czuje się psychicznie bardzo źle czy wręcz uważa, że ma depresję z powodu obecnej sytuacji w szkolnictwie. 30 procent ocenia swoje samopoczucie jako złe, a 34 procent jako "nienajlepsze".

16 procent uczniów jest zadowolonych z nauki online i uważa, że ich życie niezbyt się zmieniło. Ponad połowa ankietowanych nie dostrzega żadnej pozytywnej strony takiego nauczania, głównie dlatego, że trudno im się skupić przed ekranem.

Jednocześnie 40 procent włoskich nastolatków wskazuje na to, że takie warunki sprawiają, iż denerwują się mniej niż w klasie i nie tracą czasu na dojazdy do szkoły.

Ponad jedna trzecia uczniów szkół średnich jest zdania, że wprowadzenie nauki zdalnej to tylko sposób na ograniczenie tłoku w środkach transportu publicznego. 27 procent wyraża opinię, że ten rodzaj nauczania jest mało skuteczny, a 25 procent, że to konieczność. Co dziesiąty chciałby, aby ta forma była kontynuowana także po pandemii.

Uczniowie w sondażu przyznali, że brakuje im bezpośredniego kontaktu zarówno z kolegami, jak i nauczycielami, a także normalnej codziennej rutyny sprzed pandemii.

Wyniki sondażu opublikowano dzień po tym, gdy włoska minister oświaty Lucia Azzolina oświadczyła, że będzie zabiegać o to, aby w drugiej fali pandemii nie zamknięto tych szkół, które obecnie pracują w normalnym trybie, czyli przede wszystkim podstawowych. Jak dodała, zamknięcie szkół niesie za sobą ryzyko "katastrofy edukacyjnej, socjologicznej, wychowawczej i psychologicznej".

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)

Przeczytaj także