Zgorzelski (PSL-Kukiz15) o oświadczeniu prezesa PiS: to prowokacja

Zgorzelski (PSL-Kukiz15) o oświadczeniu prezesa PiS: to prowokacja

Skierowanie uwagi na kościoły ma sprowokować demonstrujących do ataków na świątynie; to prowokacja mająca na celu zbudowanie narracji pod wprowadzenie w Polsce lockdownu - powiedział w środę wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL-Kukiz15), odnosząc się do oświadczenia wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego.

Prezes PiS w oświadczeniu zamieszczonym we wtorek mediach społecznościowych odniósł się m.in. do ubiegłotygodniowego wyroku TK, który za niezgodny z konstytucją uznał przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. dopuszczający przerwanie ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu. Wyrok TK określił jako "całkowicie zgodny z konstytucją".

Orzeczenie TK wywołało w całej Polsce falę protestów - manifestacje, blokowanie ulic, protesty przed i w kościołach, a także akcje w mediach społecznościowych. Kaczyński potępił demonstracje, które przebiegają "w szczególnej sytuacji" epidemii. "Ci, którzy do nich wzywają, ale i także ci, którzy w nich uczestniczą, sprowadzają niebezpieczeństwo powszechne, a więc dopuszczają się poważnego przestępstwa" - oświadczył szef PiS. Wezwał też wszystkich członków PiS i wszystkich, którzy wspierających partię do tego, by wzięli udział w obronie Kościoła.

Do oświadczenia wicepremiera Kaczyńskiego odniósł się w środę w radiowej Trójce wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL-Kukiz15). "Skierowanie uwagi na kościoły ma sprowokować demonstrantów właśnie na ataki na świątynie" - stwierdził Zgorzelski. Pytany, czy uważa, że to prowokacja, odparł: "Oczywiście. Wszystko jest prowokacją w tym ostatnim czasie, nic nie dzieje się bez przyczyny". Dopytywany, czy według niego prezesowi PiS zależy na rozruchach, odparł: "oczywiście, że tak". "Będzie miał asumpt do zbudowania narracji, na podstawie której będzie mógł zastosować lockdown. Będzie to podparte oczywiście opiniami wirusologów, że demonstracje bez zachowania dystansu społecznego przyczyniły się do tego, że nastąpił wzrost zachorowań" - powiedział Zgorzelski.

"Dla mnie nie ma żadnej wątpliwości, że nieudolność rządu, systemu będzie przeniesiona na strajkujące kobiety. Przyczyna i narracja polityczna już jest gotowa. Cynizm, cynizm, jeszcze raz cynizm" - ocenił polityk.

Zarzucił też rządowi, że nie ma strategii walki z pandemią COVID-19, co skutkuje tym, że system służby zdrowia "padł". Jak mówił, chorymi na COVID-19, ale również na inne choroby "po prostu nie ma kto się zająć".

Nawiązując do apelu wicepremiera ws. obrony Kościoła, powiedział: "Jeżeli ja słyszę nawoływanie do obrony kościołów przez członków PiS, to jest tym samym zredukowanie wiernych Kościoła do członków PiS. Dziś Jarosław Kaczyński zapisał Kościół katolicki do Prawa i Sprawiedliwości".

Zgorzelski zarzucił ponadto PiS, że "otworzył furtkę do aborcji na życzenie". "Aborcja na życzenie, która w Polsce się wydarzy za kilka lat, będzie miała swoje praźródło w decyzji PiS o wzruszeniu, i tak naprawdę zniszczeniu, istniejącego od 27 lat kompromisu aborcyjnego" - oświadczył.

W ubiegły czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Straci on moc wraz z ogłoszeniem wyroku w Dzienniku Ustaw.(PAP)

Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

 

Przeczytaj także