Firmy należące do kobiet tracą najwięcej przez Covid-19

Firmy należące do kobiet tracą najwięcej przez Covid-19

W Kanadzie pandemia Covid-19 najbardziej zaszkodziła osobom zarabiającym poniżej średniej krajowej i kobietom przedsiębiorcom – wynika z danych statystycznych opublikowanych pod koniec pierwszego roku trwania pandemii.

Covid-19 sprawił, że najwięcej miejsc pracy znikło tam, gdzie zarabia się poniżej 14 CAD na godzinę, a Kanadyjczycy, którzy stracili pracę w związku z kryzysem mieli cechę wspólną: zarabiali 27,81 CAD na godzinę lub mniej - wynika z danych kanadyjskiego urzędu statystycznego, którym dokładnie przyjrzeli się w swoim raporcie ekonomiści banku CIBC, jednego z największych kanadyjskich banków.

„Wszystkie utracone w 2020 roku miejsca pracy zajmowali pracownicy, którzy zarabiali poniżej średniej” - napisano w raporcie. Najczęściej traciły pracę osoby zatrudnione na czas określony, na niepełny etat i osoby samozatrudnione. Jak podkreślił w raporcie główny ekonomista CIBC Benjamin Tal, obecny kryzys jest „asymetryczny”, dotyczy głównie sektora usług, a to właśnie „ten sektor ma bardzo wiele źle opłacanych miejsc pracy”.

Tymczasem osoby o wysokich zarobkach, ponad 41,73 CAD na godzinę, nie tylko nie straciły pracy, ale to właśnie lepiej opłacanych stanowisk przybywało w czasie pandemii: w minionym roku prawie 350 tys.

Po styczniu poziom bezrobocia w Kanadzie wynosił 9,4 proc., co oznacza, że bezrobocie było najwyższe od sierpnia 2020 roku. W porównaniu z lutym 2020 roku zatrudnienie było mniejsze o 858 tys. - według danych kanadyjskiego urzędu statystycznego. Liczba osób zatrudnionych spadła w styczniu br. o 213 tys. i było to spowodowane w całości utratą miejsc pracy w handlu detalicznym w prowincjach Quebec i Ontario przez osoby zatrudnione w niepełnym wymiarze godzin. Statistics Canada wskazuje na wpływ ograniczeń sanitarnych nakładanych na biznes w związku z Covid-19.

Obraz strat podczas kryzysu uzupełnia raport FreshBooks, firmy z Toronto specjalizującej się w oprogramowaniu księgowym dla małych i średnich firm. „Jedną z najbardziej dotkniętych grup byli właściciele małych firm (…), a w najtrudniejszej sytuacji znalazły się firmy prowadzone przez kobiety” - napisano w raporcie.

Korzystając ze swoich danych o klientach FreshBooks wskazał, że „biznesy, których właścicielkami są kobiety, potrzebują dwa razy więcej czasu na wyjście z trudności spowodowanych przez Covid-19 niż firmy, których właścicielami są mężczyźni”. Firmy prowadzone przez kobiety potrzebują średnio 10 tygodni na rozpoczęcie odbudowy swojej sytuacji finansowej, podczas gdy firmy prowadzone przez mężczyzn - pięciu tygodni.

Raport podkreśla, że sektory gospodarki najbardziej dotknięte restrykcjami takimi jak obowiązek zachowania odległości, to edukacja, wsparcie socjalne, usługi medyczne, czyli właśnie te sektory, w których właścicielkami firm są głównie kobiety.

Nawet w sektorach, gdzie Covid-19 nie spowodował kryzysu, a takim jest branża budowlana, firmy, których właścicielami są mężczyźni cały czas miały nowych klientów, a firmy budowlane, których właścicielkami są kobiety miały średnio po trzy tygodnie z mniejszymi dochodami.

Raport cytuje opinie właścicielek firm, które podsumowywały swoje problemy w następujący sposób: „Moje dzieci zostały wysłane do domu i ja musiałam być dla nich matką, a nie przedsiębiorcą”. Wicepremier i minister finansów Kanady Chrystia Freeland często używa wyrażenia „she-cession” na określenie recesji, której głównymi ofiarami są kobiety – przypomniał portal Huffingtonpost.

Rząd premiera Justina Trudeau w pierwszych miesiącach trwania pandemii Covid-19 wprowadził wiele ułatwień w uzyskiwaniu zarówno zasiłku dla bezrobotnych, jak specjalne zasiłki m.in. dla osób, które nie mają prawa do zasiłków dla bezrobotnych, a np. są samozatrudnione i utraciły źródła dochodów.

Tzw. Canada Emergency Reponse Benefit (CERB) był wypłacany do października 2020 roku łącznie na kwotę ponad 74 mld CAD. Zasiłki dla bezrobotnych były dziesięć razy mniejsze. CERB został potem zastąpiony przez Canada Recovery Benefit (CRB) i według rządowych planów miał być wypłacany przez 26 tygodni, ale w ubiegłym tygodniu Trudeau poinformował o wydłużeniu CRB o 12 tygodni. Wartość wypłaconego CRB to dotychczas prawie 9 mld CAD.

Z Toronto Anna Lach (PAP)

Przeczytaj także