Firmy z Warszawy bez zwolnienia z CIT

Firmy z Warszawy bez zwolnienia z CIT

Komisja Europejska przyjęła nową mapę pomocy regionalnej. Inwestorzy z większości polskich regionów zyskają, z kilku stracą. Najbardziej ci ze stolicy i okolic – pisze poniedziałkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

Według ekspertów cytowanych przez dziennik przyjęcie przez Komisję Europejską nowej mapy pomocy regionalnej jest symbolicznym końcem Polskiej Strefy Inwestycji w dotychczasowej formule. "W Warszawie i powiatach ościennych (warszawski zachodni, legionowski, pruszkowski, nowodworski, grodziski, miński, wołomiński, piaseczyński i otwocki) pomoc w postaci zwolnienia z CIT w ogóle nie będzie udzielana. W województwach pomorskim, dolnośląskim i wielkopolskim nowe inwestycje będą wciąż korzystać z ulg, ale pomoc będzie mniejsza niż dotychczas" - czytamy w "DGP".

"Taki będzie efekt nowych wytycznych w sprawie regionalnej pomocy państwa na lata 2022?2027, jakie przyjęła ostatnio komisja europejska. Mają one zacząć obowiązywać od 1 stycznia przyszłego roku" - ocenia gazeta.

"W tych regionach, gdzie wsparcie ma być mniejsze, to ostatni moment, aby skorzystać ze zwolnienia z CIT na dotychczasowym poziomie" – powiedział w rozmowie z "DGP" Łukasz Kościjańczuk, partner w Crido.

Jak podaje dziennik warto się spieszyć, bo korzyści są niebagatelne. "Przykładowo mała firma z Pruszkowa czy Nadarzyna, która zainwestuje 5 mln zł, może dziś dostać 2 mln zł ulgi w Cit, czyli 40 proc. tego, co wyłoży. Firma średniej wielkości za 20 mln zł inwestycji może otrzymać 6 mln zł ulgi. Po zmianach taka pomoc będzie wykluczona" - tłumaczy gazeta.

Podaje przy tym, że aż dziewięć regionów zyska na zmianach. "W skali całego kraju mapa pomocy regionalnej będzie więc korzystniejsza niż obecnie" – przyznaje w "DGP" Łukasz Kościjańczuk.

"W praktyce firmy, chcące ulokować nowe zakłady np. w województwie małopolskim, śląskim, kujawsko-pomorskim, łódzkim czy świętokrzyskim, mogą wstrzymać się z inwestycjami do przyszłego roku. Dostaną bowiem większe ulgi w CIT" - pisze dziennik.

Z kolei jak tłumaczy w "DGP" Małgorzata Samborska, partner w Grant Thornton, nic za to nie grozi przedsiębiorstwom, które już dziś korzystają ze zwolnienia podatkowego w ramach Polskiej Strefy Inwestycji. "One nadal będą korzystać z ulg zgodnie z decyzjami, jakie uzyskały już wcześniej" - dodaje. (PAP)

Przeczytaj także