Miejskie ulice stały się dobrą alternatywą dla centrów handlowych

Miejskie ulice stały się dobrą alternatywą dla centrów handlowych

Prestiżowe miejskie ulice mogą być alternatywą dla centrów handlowych, ale należałoby m.in. uprościć procedury przetargowe lokali i nawiązać bliską współpracę na linii miasta-właściciele prywatni - wynika z opublikowanego w środę opracowania firmy doradczej JLL.

Jak zauważają eksperci JLL, pandemia koronawirusa i obostrzenia, które wprowadzono w galeriach handlowych, sprawiły, że wielu polskich konsumentów zwraca się w kierunku mniejszych sklepów, zlokalizowanych poza tradycyjnymi centrami handlowymi, które nie zostały objęte zakazem działania. "To szansa, którą właściciele lokali przy ulicach handlowych mogą teraz wykorzystać" - czytamy w opracowaniu. Zaznaczono jednak, że aby zwiększyć ich atrakcyjność należałoby uprościć procedury przetargowe, stworzyć spójną strategię i nawiązać bliską współpracę na linii miasta-właściciele prywatni.

Jak tłumaczy cytowana w opracowaniu starsza konsultantka w dziale wynajmu powierzchni handlowych JLL Anna Wdowiak, jest wiele firm, które teraz upatrują szansy w przejęciu lokali przy ulicach, licząc na bardziej atrakcyjne stawki czynszów niż przed marcem tego roku. "Możemy więc spodziewać się, że z czasem niektóre ze zwalnianych lokali, będą zapełniać się nowymi najemcami. Jest to jednak proces wydłużony, na co wpływ ma również fakt, że sam proces wynajmu lokali przy ulicach handlowych jest dużo większym wyzwaniem niż w obiektach komercyjnych, takich jak centra czy biurowce" - mówi.

Zaznacza jednak, że skomplikowane procedury przetargowe i konkursy ofert, a także rozdrobniona struktura właścicielska do tej pory zniechęcały wielu najemców, aby rozważyć wynajem lokali przy reprezentacyjnych ulicach Warszawy.

"Najemcy, a zwłaszcza duże, sieciowe firmy, oczekują, że proces jego pozyskania będzie prostszy, a sami właściciele będą gotowi do pewnej elastyczności w negocjacjach. Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, aby po wyeliminowaniu największych barier rozwoju, sieci handlowe, dla których na wielu rynkach zagranicznych ulice handlowe to kluczowy element strategii biznesowej, zaczęły stosować podobną politykę także w stolicy Polski" - wskazuje.

Już w badaniu przeprowadzonym dwa lata temu na zlecenie urzędu m. st. Warszawy, eksperci JLL zwrócili uwagę, że do stymulacji rozwoju handlu śródmiejskiego w Warszawie (konkretnie na odcinku ulicy Marszałkowskiej od Placu Zbawiciela do Al. Jerozolimskich) konieczny jest m.in. wzrost ruchu pieszych, budowa pominiętej stacji metra A12 – Plac Konstytucji, czy stworzenie reprezentacyjnej, wysokiej jakości i zielonej przestrzeni publicznej. Wskazano, że selekcja najemców miałaby się opierać nie tylko na kwestiach czynszowych, ale także na dążeniu do podniesienia jakości i unikalności oferty. Zaznaczono, że kluczowy jest też wpływ tych najemców na życie uliczne, wydłużenie godzin otwarcia sklepów, a także atrakcyjność samych witryn sklepowych.

Jak zauważa dyrektor działu wynajmu powierzchni handlowych JLL Anna Wysocka, aby przyciągnąć atrakcyjnych, wpisujących się w potrzeby warszawiaków najemców, miasto - tam gdzie to konieczne - powinno zadbać o remonty zdewastowanych elewacji budynków, czy budowę dodatkowych przejść dla pieszych. W jej ocenie, pandemia może przyspieszyć zmiany, które ratusz zaczął wprowadzać już przed COVID-19. Przykładem - jak wskazuje - są Aleje Jerozolimskie, gdzie wachlarz najemców zajmujących lokale handlowe jest starannie dobierany, tak aby pasował do przyjętej strategii ofertowej. "Współpraca na linii miasto – prywatni właściciele jest tu jednak kluczowa. Obie strony powinny być zainteresowane, aby takie rozmowy prowadzić i wspólnie wypracować kompromis dotyczący polityki lokalowej, np. poprzez tworzenie lokalizacji o konkretnym profilu najemców" - dodaje Wysocka. (PAP)

autorka: Ewa Wesołowska

 

Przeczytaj także