PKO BP liczy, że sprawach kredytów walutowych SN weźmie pod uwagę sprawiedliwość społeczną

PKO BP liczy, że sprawach kredytów walutowych SN weźmie pod uwagę sprawiedliwość społeczną

Liczymy, że sprawach kredytów walutowych SN weźmie pod uwagę sprawiedliwość społeczną - mówił w środę wiceprezes PKO BP Rafał Kozłowski. Zapowiedział, że w przypadku przegranych spraw bank będzie dochodził od kredytobiorców zwrotu kosztów związanych z udzieleniem kredytu.

Kozłowski mówił podczas konferencji online, że po październiku 2019 roku, czyli od orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczącego kredytów walutowych, zapadło 19 prawomocnych wyroków polskich sądów, z czego siedem było pozytywnych dla banku, a 12 było po myśli klientów. Od niekorzystnych dla PKO BP orzeczeń zostały wniesione skargi kasacyjne do Sądu Najwyższego. "Oczekujemy na decyzje sądu najwyższego odnośnie do ich przyjęcia" - oświadczył wiceprezes banku.

"Oczekujemy też na stanowisko Sądu Najwyższego w zakresie pewnych dyspozycji, które ujednolicą linię orzeczniczą w Polsce. Pani prezes Manowska (Małgorzata - PAP) zapowiedziała, że takie orzeczenia się pojawią. Liczyliśmy na to, że będzie to jedno orzeczenie, ale z ostatnich wywiadów pani prezes Manowskiej wnioskujemy, że tych orzeczeń może być kilka, bo Sąd Najwyższy dostrzegł, że na rynku jest wiele rodzajów umów tych kredytów" - mówił Kozłowski.

Wskazał na umowy kredytów denominowanych, indeksowanych, a także umowy - jak w przypadku PKO BP - w których od początku przewidywano możliwość spłaty kredytu w walucie obcej.

"W związku z czym, nawet jeżeli klauzula przeliczeniowa miałaby być klauzulą abuzywną, to ona ma różne konsekwencje dotyczące dalszego trwania tych umów. I to widzimy w wyrokach tych sądów, które zapadają" - powiedział.

Podkreślił, że nieprawdą jest, iż 95 proc. wyroków w sprawach o kredyty walutowe zapada na korzyść kredytobiorców. "Tak w naszym przypadku na pewno nie jest" - zaznaczył.

"Wiemy, że ten portfel kredytów denominowanych, z którym mamy do czynienia, jest daleko bezpieczniejszy niż portfele kredytów indeksowanych, co zresztą potwierdzają statystyki dotyczące pozwów. W odniesieniu do PKO BP to jest niecałe 4 proc. kredytów, które są objęte pozwami, podczas gdy w przypadku innych banków jest (...) nawet kilkanaście procent. Tym niemniej konserwatywnie, ze względu na ostrożne, stabilne zarządzanie bankiem, zdecydowaliśmy się na tworzenie dodatkowych rezerw" - poinformował.

Kozłowski zaznaczył, że nie są to środki wydatkowane, tylko rezerwy na ewentualne niekorzystne orzeczenia w przyszłości. "Z takimi orzeczeniami w tej chwili nie mamy do czynienia i nie wypłacamy na razie środków z banku w związku z zapadającymi wyrokami" - podkreślił.

Wiceprezes dodał, że bank liczy, iż Sąd Najwyższy w ramach swoich orzeczeń weźmie również pod uwagę kwestie dotyczące sprawiedliwości społecznej. "Mianowicie taką, że kredytobiorca złotowy nie może być traktowany gorzej niż kredytobiorca walutowy. W naszej ocenie niedobrze by się stało, gdyby kredytobiorcy walutowi zostali pozbawieni długu, a kredytobiorcy złotowi, którzy w tym samym czasie te kredyty zaciągali, pozostali z kredytami w dalszym ciągu do spłaty" - mówił.

Kozłowski zapewnił, że bank udzielał tych kredytów dobrej wierze. "Liczymy na to, że rozwiązania prawne (...) uwzględnią elementy sprawiedliwości społecznej, a rezerwy tworzymy na wypadek, gdyby tak się miało nie wydarzyć" - podsumował.

Pytany, czy bank oczekuje działania państwa innych niż orzeczenia SN, np. decyzji UOKiK-u lub rządu w sprawie hipotek walutowych, odpowiedział, że jeżeli zaskarżone przez bank wyroki zostaną utrzymane, to - uwzględniając, że bank udzielał kredytów w dobrej wierze, a kredytobiorcy w dobrej wierze, te kredyty zaciągali - PKO BP je uszanuje. Będzie jednak dochodzić zwrotu kosztów, które poniósł w związku z udzieleniem kredytów.

"Te koszty obejmowały to, że my przecież, żeby udzielić takiego kredytu pozyskiwaliśmy środki z rynku finansowego bądź pozyskiwaliśmy depozyty, za które płaciliśmy odsetki. Druga rzecz - domykaliśmy pozycję walutową, bo takie są wymogi regulacyjne" - mówił wiceprezes PKO BP.

Grupa PKO Banku Polskiego podała w środę, że w pierwszych III kwartałach 2020 roku wypracowała 2,02 mld zł zysku, a w III kw. wyniósł on 712 mln zł. Koszt ryzyka prawnego kredytów hipotecznych w walutach wymienialnych w PKO BP wyniósł w III kwartale 345 mln zł.

PKO Bank Polski ma 18,4 proc. udziałów w krajowym rynku oszczędności, kredytów (17,6 proc.), w rynku leasingowym (11,2 proc.) oraz w rynku funduszy inwestycyjnych osób fizycznych (22,2 proc.). Ma ponad 9,46 mln kart płatniczych. Skarb Państwa jest właścicielem ok. 30 proc. akcji PKO BP. (PAP)

autor: Marcin Musiał, Aneta Oksiuta

Przeczytaj także