"Rzeczpospolita": Rekordowa góra długu

"Rzeczpospolita": Rekordowa góra długu

Rząd zamierza w ciągu dwóch lat zwiększyć zadłużenie Polski o ogromną kwotę 480 mld zł. Pytanie, co PiS chce z tym fantem zrobić: spłacić czy zostawić w spadku następcom - czytamy w czwartkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Dziennik podaje, że na koniec 2021 r. zadłużenie państwa ma sięgnąć ponad 1,52 bln zł, czyli o prawie 50 proc. (ok. 480 mld zł) więcej niż na koniec 2019 r.

"Rzeczpospolita" zaznacza, że zadłużenie Polski bije rekordy ze względu na konieczność walki z gospodarczymi skutkami pandemii. Gazeta podkreśla przy tym, że eksperci raczej nie mają tego rządowi za złe.

"Dziś mamy zielone światło dla wysokiego wzrostu zadłużenia. Ale w 2021 r. zmieni się ono na żółte, a potem na czerwone. Akceptacja dla wysokiego poziomu długu zniknie, pojawi się presja na jego ograniczenie" – mówi cytowany przez "Rz" Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska.

Jak podaje gazeta, ekonomiści nie mają wątpliwości, że ten proces powinien się zacząć już w 2022 r.

"Pod nóż mogą iść np. programy społeczne, takie jak 13. i 14. emerytura czy 500+ na każde dziecko. Można się też spodziewać mniejszych wydatków na inwestycje, np. drogi czy koleje (choć tu budżetowe środki mogą zastąpić fundusze UE). Po trochu rząd już nas przygotowuje do trudnych czasów. Choć gospodarka wciąż potrzebuje wsparcia, np. w postaci ulg podatkowych, resort finansów nie chce odstąpić od nowych danin, takich jak podatek handlowy czy opłata cukrowa, choć to cios dla rynku podnoszącego się z recesji. Pierwszą ofiarą pandemicznego długu staje się zaś sfera budżetowa, gdzie planowane są redukcja zatrudnienia i zamrożenie wynagrodzeń" - wskazuje "Rzeczpospolita".(PAP)

Przeczytaj także