Szef MEN: przerwa w nauce stacjonarnej nie dłużej niż 2 tygodnie (krótka 2)

Szef MEN: przerwa w nauce stacjonarnej nie dłużej niż 2 tygodnie (krótka 2)

Przerwa w nauce stacjonarnej powinna trwać nie dłużej niż 2 tygodnie, czyli mniej więcej tyle, by stwierdzić, czy dana osoba jest zakażona koronawirusem - podał na konferencji prasowej w Białymstoku, minister edukacji Dariusz Piontkowski.

"Teraz zakładamy, że to przechodzenie na działalność zdalną będzie trwało mniej więcej tyle, ile czas potrzebny na kwarantannę, czyli czas potrzebny na to, by stwierdzić, czy dana osoba jest zakażona czy nie" - powiedział.

Dodał, że taka przerwa w nauce stacjonarnej placówki "nie powinna trwać dłużej niż dwa tygodnie".

Minister edukacji przypomniał, że resort opracował zasady dotyczące funkcjonowania szkół w czasie epidemii, organizował konferencje prasowe, wydawał komunikaty. Bezpośrednio też prawie 30 tys. dyrektorów placówek, jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego, uczestniczyło w spotkaniach z kuratoriami oraz inspektorami sanitarnymi. Rząd - jak mówił dalej Piontkowski - choć leży to w gestii organów prowadzących placówkę - zdecydował o zakupie środki ochrony osobistej np. płynów dezynfekujących czy wyposażył placówki w termometry bezdotykowe.

Dodał, że rząd nie wstrzymuje dostarczania płynów dezynfekujących do placówek. Planuje przekazać obecnie 5 mln litrów wobec 3,5 mln litrów, które trafiły do szkół od marca do czerwca.

"Ministerstwo Zdrowia uruchomiło aplikację, w której każda szkoła może ubiegać się o dostarczanie płynu dezynfekującego, o ile tylko złoży zamówienie. Podobnie z maseczkami. Kilkadziesiąt milionów maseczek trafi do polskich placówek edukacyjnych, o ile będzie taka potrzeba" - zapewnił minister.(PAP)