Słabnący złoty i wzrost cen surowców nasilą inflację

Słabnący złoty i wzrost cen surowców nasilą inflację

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług, w styczniu 2021 r. wzrósł o 1 pkt wobec grudnia - podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Słabnący złoty i wzrost cen surowców nasilą inflację - dodano.

Jak wskazał w piątek BIEC, wskaźnik rośnie systematycznie od lipca ubiegłego roku, a "w ostatnich trzech miesiącach tempo kolejnych przyrostów uległo wzmocnieniu".

"Nasiliły się obawy o wzrost cen zarówno po stronie wytwórców, jak i konsumentów, a ceny surowców na światowych rynkach zaczynają znacząco drożeć" - zaznaczyli eksperci. Według nich wzrost cen surowców podbijać będzie polityka NBP mająca na celu osłabianie złotego, co dodatkowo podroży import. "Splot tych czynników okazać się może wystarczającym impulsem do wzrostu inflacji, nawet w sytuacji słabego popytu konsumpcyjnego" - ocenili.

BIEC zwróciło uwagę, że im większe przedsiębiorstwo, tym większy odsetek deklaracji wzrostu cen w najbliższych miesiącach. "Najsilniejsze tendencje do podnoszenia cen dominują w przemyśle przetwórstwa ropy naftowej, przemyśle metalowym oraz wśród producentów mebli" - zaznaczono. Spośród 22 branż w czterech utrzymuje się niewielka przewaga przedsiębiorstw planujących obniżki cen w perspektywie nadchodzących kilku miesięcy.

Eksperci przypomnieli, że średnioroczna dynamika cen producentów do października ub. roku była ujemna. W kolejnych miesiącach ub. roku ceny producentów spadały coraz wolniej, aby w listopadzie 2020 (ostatnie dostępne dane) uzyskać wartość zbliżoną do zera - co oznacza, że ceny przestały spadać i utrzymały się na poziomie miesiąca poprzedniego. "Kolejne dane zapewne potwierdzą sygnały płynące z badań koniunktury i ceny producentów zaczną stopniowo rosnąć" - prognozuje BIEC.

Obawy o wzrost cen w najbliższej przyszłości nasilają się też, jak zaznaczyli eksperci, wśród konsumentów. "Zjawisko to obserwujemy od października ubiegłego roku" - przypomnieli. Obecnie ponad 88 proc. badanych przedstawicieli gospodarstw domowych spodziewa się w najbliższych miesiącach wzrostu cen. "Dla porównania przed miesiącem było to 85 proc., zaś przed rokiem – 74 proc." - dodali.

Zwrócili uwagę, że wskaźnik cen surowców publikowany przez IMF rośnie w umiarkowanym tempie od lipca br. Zdaniem BIEC szczególnie niepokojący jest wzrost cen surowców żywnościowych, bo ich udział w polskim koszyku CPI sięga blisko 25 proc. "Kumulacja wzrostu cen surowców na świecie, drożejącej żywności i słabnącego złotego może w krótkim czasie zaowocować raptownym wzrostem cen towarów i usług konsumpcyjnych na krajowym rynku" - podsumowało BIEC. (PAP)

autor: Magdalena Jarco

.

 

Przeczytaj także