Apel Konfederacji, aby nie straszyć Polaków 4. falą pandemii

Apel Konfederacji, aby nie straszyć Polaków 4. falą pandemii

Posłowie Konfederacji zaapelowali do przedstawicieli rządu, aby nie straszyli Polaków 4. falą pandemii koronawirusa i przywróceniem obostrzeń. "Dość szantażowania moralnego Polaków tym, że jeśli się nie zaszczepią, to będzie kolejna fala" - mówił w środę Dobromir Sośnierz.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie poseł Artur Dziambor zacytował dwie wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego oraz rzecznika rządu Piotra Müllera, które - według niego - dowodzą, że możliwe jest przywrócenie obostrzeń, "jeżeli pokornie nie będziemy się masowo szczepić".

Chodzi o wtorkową wypowiedź Müllera w Programie Pierwszym Polskiego Radia, w której minister powiedział: "Jeżeli chodzi o przymus szczepień, my chcemy pokazywać zalety związane z zaszczepieniem się. Alternatywa jest prosta i chciałbym, żeby ona też wybrzmiała. Jeżeli odpowiednia liczba osób w kraju się nie zaszczepi, co doprowadzi w praktyce do czwartej fali koronawirusa, to faktycznie w Polsce możliwe jest przywrócenie daleko idących obostrzeń w poszczególnych sferach życia społecznego i gospodarczego".

Dziambor zacytował też poniedziałkową wypowiedź szefa rządu w TVP3 Kielce, gdzie Mateusz Morawiecki powiedział: "Jeżeli dojdzie do takiej liczby zakażeń, na skutek tego, że osoby się nie zaszczepią, że trzeba będzie dokonać pewnych zmian w regułach gospodarczych, to będziemy musieli tego dokonać".

W imieniu Konfederacji Dziambor zaapelował, aby przedstawiciele rządu, aby "nie straszyli Polaków".

"Apelujemy do pana rzecznika rządu, do rządu, do pana premiera, aby nie straszyli Polaków, aby nie straszyli rodziców, którzy cieszą się z tego, że już 1 września ich dzieci mają szansę wrócić do normalnej szkoły, aby nie straszył właścicieli i przedstawicieli branży gastronomicznej, turystycznej, biznesowej, którzy dopiero teraz łapią minimalny oddech dzięki temu, że w sezonie mogli się otworzyć, i nadrobić to, co stracili przez czas trwania lockdownu" - oświadczył Dziambor.

Krystian Kamiński mówił o trzech etapach procesu szczepienia Polaków, które według niego polegają kolejno na "bagatelizowaniu" problemów z chęcią Polaków do szczepienia się oraz potrzeby utworzenia funduszu rekompensat za NOP, potem na "zalewaniu ulic propagandą" z udziałem sportowców, czy celebrytów oraz na fantach z loterii dla zaszczepionych. W jego ocenie, nie była to rzeczywista próba przekonania wątpiących, a jedynie propaganda.

Ostatnim etapem procesu szczepienia jest według niego "straszenie", gdyby pozostałe etapy nie zadziałały. Jako przykład, Kamiński przytoczył poniedziałkowy wpis szefa resortu zdrowia Adama Niedzielskiego na Twitterze.

Minister Niedzielski napisał tam: "Stabilizacja zakażeń odchodzi w przeszłość. W porównaniu do poprzedniego tygodnia mamy już 13 proc. wzrost średniej liczby zakażeń. W kolejnych tygodniach będziemy obserwować dalsze wzrosty, o czym świadczy zmiana wskaźnika reprodukcji wirusa, który osiągnął znowu wartość 1".

W ocenie Dobromira Sośnierza, "PiS ma w tej sprawie wiernego sojusznika" po stronie Lewicy, gdyż - jak relacjonował wtorkowe obrady Komisji Regulaminowej - posłowie Lewicy "ścigali się z rządem na wygłaszanie proroctw, co do nadejścia czwartej fali". "Jak widać, Lewica również jest podłączona do tej samej szklanej kuli, do której ma dostęp minister Niedzielski" - ironizował. (PAP)

Autor: Mieczysław Rudy

Przeczytaj także