Długi konsumentów wzrosły na koniec III kw. do 83,2 mld zł

Długi konsumentów wzrosły na koniec III kw. do 83,2 mld zł

Do 83,2 mld zł wzrosły na koniec III kw. zaległości konsumentów z tytułu nieopłaconych rachunków czy rat kredytowych - wynika z raportu BIG InfoMonitor. Dodano, że spadła jednocześnie liczba niesolidnych dłużników - to m.in. efekt dyscypliny finansowej w koronakryzysie i wakacji kredytowych.

Jak wskazał PAP prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak komentując wyniki raportu InfoDług, w czasach proseprity mamy skłonność do zadłużania się ponad miarę na poczet przyszłych dochodów, ale umiemy narzucić sobie dyscyplinę finansową w kryzysie.

Spadek liczby niesolidnych dłużników do ok. 2,82 mln osób to też, jak powiedział, efekt wykorzystania na dużą skalę wakacji kredytowych. "Przełożenie spłaty kredytów dało wytchnienie i pozwoliło przynajmniej niektórym gospodarstwom domowym lepiej poradzić sobie z innymi bieżącymi wydatkami" - ocenił.

Według szefa BIG przerwa w obsłudze kredytów spowodowała, że w minionych miesiącach Polacy nie spłacali 11,5 zł z każdych pożyczonych 100 zł. Klienci indywidualni banków wzięli wakacje dla 924 tys. kredytów o wartości 79,5 mld zł. Przerwa w spłacie objęła co 12. kredyt gotówkowy na sumę 23,5 mld zł i co 12. kredyt mieszkaniowy na kwotę 56 mld zł. "Spadek liczby dłużników, to również wynik sprzedaży długów firmom windykacyjnym w ostatnich miesiącach" - wyjaśnił.

Z InfoDługu opracowanego na podstawie danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz Biura Informacji Kredytowej wynika, że zaległe zobowiązania kredytowe i pozakredytowe Polaków na koniec września br. to 83 mld 216 mln 497 tys. zł. W porówaniu z końcem pierwszego kwartału zadłużenie mieszkańców Polski od marca do września wzrosło o 4,3 proc. W tym samym czasie zeszłego roku zaległości podwyższyły się o 3,5 proc.

Wartość zaległych długów z tytułu niespłacanych rachunków np. za media, czynsz, telefon i internet, nieopłaconych ubezpieczeń, kar za jazdę bez biletu czy alimentów wzrosła przez dwa kwartały o ponad 1,45 mld zł (3,4 proc.). Z kolei nieregulowanych w terminie kredytów o 2,57 mld zł (5,4 proc.). Suma zaległości pozakredytowych wynosi 44,1 mld zł, a kredytowych 39,1 mld zł.

Jednocześnie w porównaniu z pierwszym kwartałem 2020 r. liczba niesolidnych płatników zmniejszyła się o ponad 11,9 tys. osób i wyniosła na koniec września 2 mln 821 tys 624. Na tę zmianę wpływ miał spadek dłużników kredytowych – o 0,6 proc., bo dłużników pozakredytowych przybyło o 0,3 proc. w porównaniu z końcem marca br.

"Problemy z terminowymi rozliczeniami mają przede wszystkim mężczyźni, którzy stanowią 61,3 proc. ogółu wszystkich zadłużonych osób. Ich udział w liczbie niesolidnych dłużników kredytowych wynosi 54,8 proc., zaś pozakredytowych 63,1 proc." - czytamy w raporcie. Wśród niesolidnych dłużników systematycznie rośnie liczba osób, mających zarówno niespłacane na czas kredyty oraz rachunki i alimenty, obecnie jest ich 648 110 - o 2 proc. więcej niż na koniec marca.

Eksperci zwrócili uwagę, że liczba dłużników pozakredytowych w relacji do łącznych zaległości powoduje, że średnie przeterminowane zobowiązanie pozakredytowe przypadające na osobę wzrosło do 19,6 tys. zł i jest o 590 zł wyższe niż na koniec I kwartału br. Uwzględniając Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor, jak i bazę kredytową BIK, przeciętnie na osobę przypada ok. 29,5 tys. zł, o 1,3 tys. zł więcej niż na koniec marca.

"Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy może być fakt, że już prawie co czwarta (23 proc.) osoba ma jednocześnie niespłacane bieżące rachunki i kredyty" - czytamy w raporcie. Mowa tu m.in. o rachunkach za telefon, telewizję kablową, czynsz, niopłaconych alimentach, kosztach i grzywnach sądowych oraz pożyczkach, które zostały zgłoszone do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz ratach kredytów i pożyczek, dla których opóźniana jest spłata min. 200 zł przez co najmniej 30 dni.

Średnia wartość zaległego zobowiązania przypadająca na osobę podwyższyła się we wszystkich województwach. Najbardziej w lubelskim o 5,7 proc.; kujawsko-pomorskim o 5,5 proc.; oraz mazowieckim i wielkopolskim – po 5 proc. "Średnia zaległość przypadająca na osobę wciąż najwyższa jest na Mazowszu, gdzie wynosi 40,3 tys. zł", następny wynik ma Małopolska - ponad 31 tys. i woj. łódzkie oraz pomorskie - po ok. 30 tys. zł.

W każdej kategorii wiekowej odnotowano wzrost przeciętnej zaległości przypadającej na osobę, ale i im starsze pokolenie, tym wyższy wzrost tej wartości. Np. wśród osób po 64 roku jest to kwota wyższa o 1,9 tys. zł (czyli o 7,7 proc.), a wśród mających 55-64 lata - 1,7 tys. (o 5,2 proc. więcej). Jedyną grupą wiekową, w której zaległości zmniejszyły się w ciągu drugiego i trzeciego kwartału są wchodzący w dorosłość 18-24 latkowie. Ich zadłużenie spadło o prawie 28 mln zł (2,3 proc.).

Rekordzistą pod względem zadłużenia jest mieszkaniec Lubelszczyzny - 63-latek ma do oddania ponad 73,7 mln zł. Drugą pozycję zajmuje 38-letni mężczyzna z Pomorza, z kwotą zobowiązań przekraczającą 48 mln zł, a trzecią 38-latka z Mazowsza z 46,7 mln zł niespłaconych zobowiązań.

Najwyższe wartości niespłacanych zobowiązań kredytowych i pozakredytowych przypadają na Mazowsze - 14,89 mld zł. Następne są Górny Śląsk (10,86 mld zł) oraz Dolny Śląsk (7,49 mld zł). Najmniejszą wartość zaległości mają natomiast mieszkańcy Podlasia i Opolszczyzny (po 1,62 mld zł) oraz woj. świętokrzyskiego (1,75 mld zł). (PAP)

autor: Magdalena Jarco