Konfederacja popiera protest rolników w Warszawie

Konfederacja popiera protest rolników w Warszawie

Posłowie Konfederacji poparli środowy protest, który odbywa się w Warszawie przeciw noweli ustawie o ochronie zwierząt. Jesteśmy razem z rolnikami na protestach przeciwko ustawie, która likwiduje po części polskie rolnictwo - oświadczył szef koła Konfederacji Jakub Kulesza.

W środę działacze AGROunii zorganizowali protest na pl. Trzech Krzyży w Warszawie, gdzie po raz kolejny wyrażają sprzeciw wobec nowelizacji ustawy zakazującej m.in. hodowli zwierząt na futra oraz ograniczający ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. Protest odbywa się pod hasłem: "Strajk rolników! Obronimy polską wieś!".

Poparcie dla protestujących i udział w manifestacji posłowie Konfederacji zapowiedzieli podczas konferencji prasowej przed Sejmem. "Jesteśmy razem z rolnikami na bardzo słusznych protestach związanych z ustawą, która likwiduje po części polskie rolnictwo" - oświadczył Kulesza. Przekonywał, że "dzisiaj być może jest ostatnia szansa, by pokazać, że nie ma zgody, by taka ustawa, która wyszła niestety z Sejmu, wyszła z Senatu, albo wyszła spod ręki pana prezydenta.

Krzysztof Bosak ocenił, że "partia, która doszła do władzy na głosach ludzi ze wsi potraktowała ich nikczemnie". "Próbuje ich pozbawić pracy, dorobku. wolności poprzez rozwinięty system propagandy i obrzydzania normalnej, etycznej pracy, jaką wykonują polscy rolnicy hodując zwierzęta, a następnie tę swoją pracę spieniężają w postaci sprzedaży i eksportu mięsa. Postanowiono ich także pozbawić godności przedstawiając pracę, jaką wykonują, jako coś obrzydliwego, odrażającego moralnie, jako niemalże jakąś zbrodnię" - zaznaczył Bosak. Jak dodał, takie "haniebne" potraktowanie rolników nie może pozostać bez odpowiedzi posłów Konfederacji.

"Mord rytualny na polskim rolnictwie nie przejdzie. Jest Konfederacja, narodowcy, wolnościowcy, konserwatyści, tradycjonaliści" - oświadczył poseł Grzegorz Braun. Zaznaczył, że posłowie jego ugrupowania upominają się "o poszanowanie wolności, prawa własności w całej Rzeczypospolitej". "Chcemy być z polskimi rolnikami, upominać się o zasady prawno-ustrojowe, które są fundamentem, póki co jeszcze, chwała Bogu, najjaśniejszej Rzeczypospolitej" - podkreślił Braun.

Poseł Robert Winnicki przekonywał, że nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, to "uderzenie nie tylko w fundament branży hodowlanej w Polsce, w dynamicznie rozwijający się eksport drobiu i bydła, w rynek pasz, w uprawę zbóż, nie tylko wielomiliardowe straty". "Ta ustawa, to nie tylko zamknięcie się na rosnące, liczone w miliardach ludzi rynki na całym świecie. Ta ustawa, będąca ideologiczną, lewicową fanaberią Jarosława Kaczyńskiego, któremu ochoczo przyklaskują (szef PO Borys) Budka, (lider SLD Włodzimierz) Czarzasty, (lider Lewicy Razem Adrian) Zandberg, ta ustawa to złamanie kręgosłupa polskiemu rolnictwu" - mówił Winnicki.

Jego zdaniem, "państwo polskie rządzone przez Kaczyńskiego zachowuje się jak gangster, który przychodzi, wali piąchą w nos tych, którzy mu się nie podobają. I to państwo, rządzone przez Kaczyńskiego, mówi obywatelom: +możemy wam w dowolnym momencie zlikwidować wasze przedsiębiorstwo, waszą hodowle, waszą całą branżę rolno-spożywczą".

Senat zajmie się nowelą ustawy o ochronie zwierząt 13 października. (PAP)

 

Przeczytaj także