Kontrahenci często nie płacą za towary i usługi w terminie

Kontrahenci często nie płacą za towary i usługi w terminie

Średnio miesiąc może czekać na zapłatę od kontrahentów mała lub średnia firma, zanim zacznie tracić płynność finansową; 17 proc. z nich odczuwa problemy z powodu zatorów płatniczych już po upływie 10 dni - wynika z badania firmy współpracującej z Krajowym Rejestrem Długów.

Według badania „Jak MŚP korzysta z windykacji” zrealizowanego przez Instytut Mands dla firmy Kaczmarski Inkasso, współpracującej z Krajowym Rejestrem Długów, polskie MŚP wystawiają w ciągu miesiąca od 3 do 2500 faktur, średnio jest ich 90. Zdecydowana większość (74 proc.) wysyła kontrahentom co najmniej 21 takich dokumentów.

Autorzy badania zwracają uwagę, że w pandemii bolączką wielu przedsiębiorców z sektora małych i średnich firm są kontrahenci, którzy często nie płacą za towary i usługi w ustalonym czasie. W 64 proc. firm MŚP faktury opłacane po terminie stanowią 1/4 spośród wszystkich wystawianych średnio w ciągu miesiąca. W przypadku ponad 1/3 przedsiębiorstw odsetek ten sięga 50 proc. Z kolei pojedyncze firmy borykają się z problemem spóźnionej zapłaty za towary i usługi za połowę faktur.

Płynność finansowa to duże wyzwanie dla małych i średnich przedsiębiorstw, które zwłaszcza w dobie COVID-19 mocno odczuwają kolejne lockdowny i ograniczenia w gospodarce. Mniejsza sprzedaż i kurcząca się liczba zleceń powodują, że na firmowych kontach liczy się każda złotówka.

Badani przedsiębiorcy deklarowali, że z powodu problemów z zatorami płatniczymi w ciągu ostatnich 2 lat skierowali do profesjonalnej windykacji od 1 do 500 faktur. Najwięcej z nich (85 proc.) przekazało do 50 spraw, a 42 proc. – od 1 do 10. Więcej niż 51 oddało 15 proc. firm. Każdą przeterminowaną fakturę przekazuje do odzyskania 15 proc. MŚP.

"Dla wielu przedsiębiorstw już kilkudniowy poślizg w płatnościach oznacza zachwianie płynności finansowej. Małe i średnie firmy nie tworzą rezerw pieniężnych, bo w przeciwieństwie do korporacji, nie mają na to środków. To, co zarobią, przeznaczają na bieżącą działalność lub inwestują w rozwój" - tłumaczy cytowany w badaniu prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso Jakub Kostecki.

Badani przedsiębiorcy wskazali, że negatywny wpływ na ich działalność ma płatność opóźniona już o 21-30 dni. Ocenia tak 43 proc. z nich. Dla 1/3 respondentów "poziom wrażliwości finansowej" wynosi maksymalnie 20 dni. Co 4. zaczyna odczuwać brak zapłaty dopiero po miesiącu. Żadna z badanych firm nie przekazuje do windykacji faktur przeterminowanych o kilka dni.

52 proc. respondentów decyduje się na przekazanie spraw firmie windykacyjnej dopiero w momencie, kiedy samodzielne próby odzyskania należności nie przynoszą efektu. Z kolei połowa wykonuje ten krok, jeśli nieopłacona faktura opiewa na wysoką kwotę. Natomiast 47 proc. MŚP zwraca się do profesjonalistów, gdy opóźnienie w spłacie jest dłuższe niż kilkadziesiąt dni.

Prawie 40 proc. MŚP szuka wsparcia w firmach windykacyjnych, gdy próby skontaktowania się z dłużnikiem spaliły na panewce. 29 proc. kieruje sprawy do windykacji, kiedy "relacje z kontrahentami stają się napięte". Co 5. przedsiębiorcę skłania do tego chęć jak najszybszego odzyskania pieniędzy, a 17 proc. opóźnienie w spłacie dłuższe niż kilkanaście dni. Natomiast 1 proc. zleca odzyskanie należności profesjonalistom, aby odciążyć własnych pracowników.

Eksperci zwracają uwagę, że dla niewielkich firm nawet dwie, trzy niezapłacone faktury to duży problem. "Zaczynają tracić płynność finansową i za chwilę same mogą stać się dłużnikiem" - wskazuje Kostecki.

Jak wynika z badania, zanim przedsiębiorcy zdecydują się na współpracę z firmą windykacyjną, podejmują działania na własną rękę. 3/4 wysyła wezwania do zapłaty lub samodzielnie negocjuje spłatę (60 proc.). Tylko 13 proc. mówi, że nie wykonuje żadnych kroków, tylko oddaje przeterminowaną należność do firmy windykacyjnej.

Badanie „Jak MŚP korzysta z windykacji” przeprowadzono w grudniu 2020 r. na reprezentatywnej grupie 300 małych i średnich przedsiębiorstw, które w ostatnich dwóch latach korzystały z usług firm windykacyjnych. Zrealizowano je metodą CAWI/CATI. (PAP)

autor: Magdalena Jarco

Przeczytaj także