Mimo pomocy państwa firmy zwalniają pracowników z powodu pandemii

Mimo pomocy państwa firmy zwalniają pracowników z powodu pandemii

Pomimo znaczącej pomocy państwa od września we Francji zlikwidowano ponad 35 tys. miejsc pracy - wynika z opublikowanych w czwartek danych zebranych przez firmę Trendeo dla dziennika „Le Monde”. Eksperci są zaniepokojeni perspektywą bankructw w 2021 roku z powodu pandemii Covid-19.

Wielkie firmy jak Danone, Sodexo, Bridgestone, Disneyland Paris, GE, Jacob Delafon, Vallourec, Auchan, Alten, Dresser Rand, Hutchinson, Schneider Electric, Basf, Capgemini, Thales, Societe Generale i dziesiątki innych francuskich oraz zagranicznych przedsiębiorstw rozpoczęło redukcję zatrudnienia we Francji.

Firma Trendeo zwolniła ponad 35 tys. pracowników w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

Specjalista do spraw postępowań upadłościowych Etienne Charbonnel z kancelarii Vivaldi Avocats uważa, że po dwóch kryzysach związanych z epidemią w 2020 roku „trzecia fala będzie miała charakter ekonomiczny”. Niewykluczone, że we Francji zbankrutuje kilkadziesiąt tysięcy firm – ocenia Charbonnel, cytowany przez „Le Monde”.

Dyrekcja ds. Koordynacji Badań, Studiów i Statystyki (DARES) we francuskim ministerstwie pracy odnotowała 657 rozpoczętych restrukturyzacji zatrudnienia w firmach. Liczba ta jest znacznie wyższa niż w 2019 roku, kiedy to przeprowadzono 369 takich procedur.

Firmy wciąż są „na kroplówce”, dlatego nie mamy jeszcze do czynienia z eksplozją zwolnień – uważa prawnik z firmy Bird & Bird Nicolas Morelli.

Przedsiębiorstwa skorzystały z odroczenia płatności podatkowych i składek na ubezpieczenie społeczne, a wynagrodzenia były objęte programem częściowego bezrobocia, ale „do awarii dojdzie w przyszłym roku” – uważa prawnik.

Według sondażu przeprowadzonego przez instytut studiów ekonomicznych Rexecode dla Francuskiego Stowarzyszenia Skarbników Korporacyjnych (AFTE) sytuacja firm pogorszyła się w listopadzie; 16 proc. przedsiębiorstw ma kłopoty z płynnością.

W 2021 roku firmy będą zmuszone spłacać pożyczki zaciągnięte podczas pandemii, a także uiszczać podatki i składki ubezpieczeniowe, podczas gdy ich obroty nie powrócą do poziomu z 2019 roku, zwłaszcza w sektorach takich jak turystyka i hotelarstwo – podkreślają eksperci.

Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)

 

Przeczytaj także