Produkt Krajowy Brutto jako wskaźnik mierzenia gospodarki (Centrum Prasowe)

Produkt Krajowy Brutto jako wskaźnik mierzenia gospodarki (Centrum Prasowe)

Czym jest wskaźnik PKB, jak go rozumieć i na ile pokazuje on rzeczywistą kondycję gospodarki? Czy są lepsze metody mierzenia dobrobytu?

Główny Urząd Statystyczny podał w piątek, 14 sierpnia flash szacunek, z którego wynika, że Produkt Krajowy Brutto w II kwartale 2020 roku spadł o 8,2 proc. rdr wobec wzrostu na poziomie 2,0 proc. rdr w I kw. 2020 r. Z kolei kwartał do kwartału PKB spadł o 8,9 proc. Co to w praktyce oznacza i jak rozumieć odczyty związane z Produktem Krajowym Brutto?

Czym właściwie jest PKB?

Definicja Produktu Krajowego Brutto brzmi następująco:

Produkt Krajowy Brutto (PKB) jest to suma wartości produktów finalnych wytworzonych na terenie danego kraju w ciągu jednego roku i wyrażona w cenach rynkowych.

Z tej książkowej definicji wynikają cztery następujące wnioski istotne przy interpretacji PKB oraz jego wskaźnika i stopy:

• Rachunek PKB ograniczony jest do terytorium danego kraju. Oznacza to, że przy rachunku PKB nie ma znaczenia kto jest właścicielem czynników wytwórczych; ważne jest to, aby zainstalowane one były w granicach danego kraju.

Inaczej jest w przypadku Produktu Narodowego Brutto (PNB). PNB jest to suma produktów finalnych wytworzonych przez czynniki wytwórcze będące własnością podmiotów danego kraju, niezależnie od tego, w którym miejscu na świecie są one zainstalowane. W Polsce nie prowadzi się – jak do tej pory – rachunku PNB, ponieważ skala polskich inwestycji za granicą jest jeszcze stosunkowo niewielka.

• Patrząc na PKB od strony struktury realnych produktów i usług, do PKB zalicza się tylko produkcję finalną, tzn. tę która została zakończona w danym roku i przeznaczona jest na cele konsumpcji lub inwestycji. Przyrost zapasów i produkcja w toku nie wchodzi do rachunku PKB.

Patrząc na PKB od strony wartości produkcji finalnej, to wartość PKB jest tzw. wartością dodaną brutto wyrażoną w cenach rynkowych. Oznacza to, że każda transakcja, która nie przeszła przez procedurę kupna-sprzedaży na rynku i tym samym nie została oficjalnie zarejestrowana nie jest uwzględniona w rachunku PKB.

• PKB odzwierciedla skumulowany efekt aktywności gospodarczej w jednym roku. Oznacza to, że PKB jest miarą strumienia, tzn. przyrostu bogactwa narodowego osiągniętego z aktywności gospodarczej jednego roku. PKB nie pokazuje wcześniej zgromadzonego zasobu bogactwa narodu. Dlatego też PKB jest lepszym miernikiem wzrostu gospodarczego niż miarą dobrobytu społecznego.

Wskaźnik czy stopa wzrostu PKB?

Wskaźnik PKB – to relacja poziomu PKB w roku (okresie) t do poziomu PKB w roku (innym okresie) t-1. Może być np. rok do roku (rdr). Wskaźnik ten informuje o tym, jaki procent PKB z roku t-1 stanowi PKB wypracowany w roku t. Np. 103% przy wzroście PKB lub 95% przy jego spadku.

Stopa wzrostu PKB (również ujemna) jest to relacja przyrostu PKB do jego poziomu z roku wyjściowego i oznacza o ile procent wzrósł (spadł) PKB w badanym okresie. Np. PKB wzrósł o 3% lub spadł o -5%.

Wskaźnik PKB oraz stopę wzrostu PKB stosuje się w różnych wariantach analizy ekonomicznej w zależności od celu badawczego.

entrepreneur 1340649 1280

Reasumując, Produkt Krajowy Brutto oraz wskaźniki i stopy jego wzrostu to w uproszczeniu różne miary przyrostu tego samego krajowego bogactwa.

Dr Piotr Maszczyk, ekonomista SGH i wykładowca Prasowej Akademii Pieniądza zwrócił uwagę, że wskaźnik PKB jest miarą względnie młodą, bo jest stosowany dopiero od drugiej dekady XX wieku. „Parametr ten określa łączną wartość dóbr i usług wytworzonych na terenie jakiegoś kraju. Mamy też Produkt Narodowy Brutto (PNB), który w większym stopniu odnosi się do narodowości, czy też obywatelstwa tych, którzy w produkcję dóbr byli zaangażowani” – wyjaśnił dr Maszczyk.

Informacyjna wartość PKB (wskaźnika lub jego stopy)

PKB jest źródłem wielu wartościowych informacji. Znaczenie i wartość analityczna tego wskaźnika jest uzależniona od zastosowanej metody jego szacowania.

Do wartości PKB można dojść trzema sposobami:

• Wykorzystując tzw. metodę zakładową. Od produkcji globalnej odejmuje się zużycie pośrednie i w ten sposób uzyskujemy wartość nowowytworzoną w danym roku czyli wartość dodaną brutto w cenach rynkowych czyli PKB. Tę metodę stosuje GUS przy obliczaniu PKB.

• Wykorzystując podejście wydatkowe. Sumuje się wszystkie wydatki skierowane na zakup dóbr finalnych, czyli dodaje się do siebie wydatki konsumpcyjne, inwestycyjne, rządowe oraz saldo wymiany z zagranicą. Jest to spojrzenie na PKB od strony struktury globalnego popytu.

• Wykorzystując podejście dochodowe. Ponieważ przy produkcji dóbr finalnych „zatrudnione” są czynniki produkcji: praca kapitał i państwo, sumuje się wszystkie wypłacone tym czynnikom dochody. Dlatego od strony dochodowej PKB jest równy sumie: płac, zysków oraz podatków.

W tym miejscu należy podkreślić ważny fakt. Wartość PKB w przedstawionych trzech perspektywach, w tym samym okresie czasu, jest dokładnie taka sama. Różne są jedynie poszczególne składowe, które determinują ostateczną wartość produktu PKB. Już w tym kontekście widać, iż analiza PKB może przynieść bardzo wiele wartościowych informacji. Na początku wspomniano, iż w II kwartale 2020 roku wartość PKB spadła o 8,2 proc. rdr. Co to oznacza dla całej gospodarki, dla przedsiębiorstw oraz dla gospodarstw domowych? Czy spadek ten jest wynikiem spadku wartości produkcji globalnej, czy wzrostu zużycia pośredniego? To wskazywałoby najprawdopodobniej na spadek wartości dodanej brutto w polskiej gospodarce (perspektywa pierwsza). Czy może spadek PKB jest skutkiem obniżenia konsumpcji, a może spadkiem wartości akumulacji brutto? A może przyczyną jest pogorszenie bilansu handlu zagranicznego? (perspektywa druga). W końcu, może wspomniany spadek PKB jest skutkiem obniżenia dochodów w gospodarce? (perspektywa trzecia). Na te i jeszcze wiele innych pytań udzielenie odpowiedzi jest możliwe dzięki szczegółowej analizie wewnętrznej struktury PKB. Choć sam wskaźnik PKB mówi nam tylko o końcowym, zagregowanym rezultacie funkcjonowania gospodarki krajowej, to jednak znajomość sposobu jego szacowania pozwala na wyciągnięcie wielu wniosków na temat przyczyn określonego stanu rzeczy.

Wady i zalety PKB jako miernika wzrostu i dobrobytu społecznego

Do podstawowych zalet wskaźnika PKB należą powszechność jego stosowania oraz prostota, która wynika z tego, że łatwo jest go wytłumaczyć, bo pokazuje ile dóbr i usług wytworzono. Mimo iż od kilkunastu lat pojawiają się alternatywne metody mierzenia rozwoju gospodarczego nadal wielu ekonomistów na świecie nie wyobraża sobie rezygnacji z posługiwania się tym parametrem.

Wskaźnik PKB ma jednak szereg wad. Przede wszystkim nie pokazuje prawdziwej siły gospodarczej, ponieważ nie ujawnia wcześniej zgromadzonego bogactwa. Wskazuje głównie, czy akurat teraz idzie dobrze, czy źle i jak szybko nam się (z grubsza) poprawia lub pogarsza.

Niedoskonałością wskaźnika PKB jest też to, że abstrahuje od tego jak jest dzielony wypracowany majątek. Co prawda poza globalną wartością PKB liczony jest też PKB per capita (na głowę), ale ten drugi wskaźnik jedynie uśrednia ilość wytworzonych dóbr i usług nie mówiąc nic o ich podziale.

Wskaźnik PKB jest też dość nieprecyzyjny. Wartość PKB rośnie bowiem wraz ze wzrostem wartości dóbr i usług. Tymczasem nie zawsze wzrost wartości tego co wytwarzamy jest korzystny. Przykładem może być tu sytuacja, w której zostaje zmniejszona skala korków w Warszawie. Wtedy co prawda zmaleje zużycie paliwa, co oznacza, że PKB w Polsce też zmaleje. Ale czy jest to powód do niezadowolenia?

Ponadto w PKB nie ujawnia się części efektów działalności gospodarczej prowadzonej poza wiedzą i zasięgiem władzy państwa, czyli np. „czarnej strefy”. Z kolei tzw. „szara strefa”, w której ukrywana jest przed opodatkowaniem część zajęć i dochodów, jest najczęściej oszacowana jedynie z grubsza.

Do PKB nie jest wliczana praca na własne potrzeby. Dobrze obrazuje to sytuacja, kiedy ktoś wybuduje dom własnymi rękoma, bez korzystania ze specjalistów, bez wystawiania faktur, rachunków - w tej sytuacji PKB nie wzrośnie. Ale już ten sam dom zbudowany przez wynajętą firmę budowlaną powiększy PKB. Podobnie obiad zjedzony w domu nie powiększa PKB, a obiad zjedzony w restauracji już tak.

PKB nie uwzględnia też strat i uszczerbków w środowisku naturalnym powodowanych przez procesy produkcyjne, nie mierzy jakości naszego życia, nie mierzy poziomu edukacji, poziomu debaty politycznej, stanu naszego zdrowia i wielu innych aspektów.

Mimo tylu niedoskonałości i wad całkowita rezygnacja z tego wskaźnika wydaje się obecnie mało prawdopodobna, ponieważ nie wymyślono jeszcze innej, lepszej miary, która miałaby mniej wad niż PKB.

Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP

UWAGA: Za materiał opublikowany przez Centrum Prasowe PAP odpowiedzialność ponosi jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. (Centrum Prasowe)

 

Przeczytaj także