W Nowym Jorku zakaz wydawania posiłków w restauracjach w zamkniętych pomieszczeniach

W Nowym Jorku zakaz wydawania posiłków w restauracjach w zamkniętych pomieszczeniach

Z powodu nasilenia pandemii Covid-19 gubernator Andrew Cuomo zakazał wydawania od poniedziałku w Nowym Jorku posiłków restauracyjnych w zamkniętych pomieszczeniach. Ostrzegł też w piątek przed kolejnymi restrykcjami.

Gubernator stanu Nowy Jork uzasadniał decyzję stałym wzrostem wskaźnika hospitalizacji w pięciu dzielnicach miasta. Zwiększył się tam też odsetek testów na obecność koronawirusa z pozytywnym wynikiem.

Po raz pierwszy od niemal dziewięciu miesięcy w stanie Nowy Jork liczba chorych przyjętych do szpitali z powodu Covid-19 przekroczyła w piątek 5 tysięcy i wyniosła 5321. W mieście trafiło do szpitali 205 osób, czyli więcej niż dopuszczalny przez burmistrza Billa de Blasio „bezpieczny próg” sięgający 200.

Jak podkreśla telewizja NBC, ograniczenie wzrostu hospitalizacji stało się dla gubernatora głównym priorytetem.

W mieście wskaźnik hospitalizacji jest niższy aniżeli w 75 proc. regionów stanu i w większości głównych amerykańskich miast. Władze podkreślają jednak, że zagęszczenie w Nowym Jorku stanowi czynnik zwiększający ryzyko zakażeniem. Ograniczenia mają zapewnić, że się tego nie lekceważy.

Według NBC de Blasio przyznał, że restrykcje staną się ciosem dla restauracji. Jak przypomniał, otwarcie ich w listopadzie umożliwiło przywrócenie około 100 tysięcy miejsc pracy. Podkreślił jednak, że priorytetem musi być ochrona zdrowia publicznego.

„Do tej pory trzymaliśmy się, ale (...) kwestia hospitalizacji staje się coraz większym wyzwaniem, z którym będziemy musieli się zmierzyć” - ocenił de Blasio.

Wyraził współczucie dla właścicieli restauracji i zapewniał, że w interesie miasta leży, aby przetrwały.

„Potrzebujemy, aby przetrwały. Jednocześnie liczby nie kłamią. Po raz pierwszy, niestety, wszystkie trzy ważne wskaźniki przekroczyły dopuszczalne progi. To druga fala. Musimy z tym walczyć, aby ratować życie” – wyjaśnił burmistrz.

NBC podkreśla, że zapowiadane zmiany są podstawą zrewidowanego w piątek przez Cuomo zimowego planu batalii z Covid-19. Niezależnie od odsetka hospitalizacji priorytetowo traktuje m.in. zapewnienie wystarczającej liczby łóżek w szpitalach, obniżenie wskaźnika testów na obecność wirusa z pozytywnym wynikiem oraz tempa jego przenoszenia.

Gubernator ostrzegł przed perspektywą dalszego zaostrzenia restrykcji. Jak dodał, tzw. czerwoną strefą zostaną objęte regiony, którym grozi, że według szacunków łóżka w szpitalach ciągu 21 dni będą zapełnione w 90 proc. Będzie się z tym wiązać zamknięcie biznesów mniej istotnych dla gospodarki, a także szkół i restauracji (z wyjątkiem posiłków na wynos).

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

Przeczytaj także