76 lat temu Niemcy skazali w Auschwitz na śmierć ponad 100 Polaków

76 lat temu Niemcy skazali w Auschwitz na śmierć ponad 100 Polaków

Ponad sto wyroków śmieci wydał na Polaków policyjny sąd doraźny katowickiego gestapo, który 5 stycznia 1945 r. zebrał się w obozie Auschwitz na ostatnim posiedzeniu. Skazanych zostali rozstrzelani dzień później przy krematorium w Auschwitz II-Birkenau.

Sądowi doraźnemu przewodniczył szef katowickiego gestapo Johannes Thuemmler.

Dokładna liczba rozstrzelanych 6 stycznia 1945 r. nie jest znana. Najprawdopodobniej było to 116 kobiet i mężczyzn. Dokumentacja sądu niemal w całości została na polecenie Thuemmlera zniszczona. Jedynym śladem po ofiarach, które przed posiedzeniem więzione były w bloku 11 obozu Auschwitz, pozostały napisy w celach. Ostatnie noszą datę 5 stycznia 1945 r.

Wśród rozstrzelanych byli m.in. kurier AK Antoni Szlachcic, Władysław Jasiówka i Kazimierz Matjasiński z Sosnowca, Stanisław Kobyłka z Ruśca, Józef Łuczak z Wielunia, Jan Strychowski z Myślachowic i Adam Tondos z Jęzora.

Był wśród nich także niespełna 22-letni Zbigniew Kunz z Orłowej na Zaolziu, członek AK o pseudonimie "Adler". Został aresztowany 6 kwietnia 1943 r. i osadzony w więzieniu w Cieszynie, a następnie w Mysłowicach. 17 lutego 1944 r. został przewieziony do Auschwitz. Jego matka Gabriela Kunzowa, ratując syna, przekupywała gestapowca z Katowic o nazwisku Hess. Niemiec przed kolejnymi posiedzeniami sądu odkładał akta Zbigniewa na spód, przedłużając mu życie. W ostatnich dniach grudnia 1944 r. wyjechał jednak na urlop.

Sąd doraźny skazał łącznie ok. 3 tys. Polaków. Prawie wszyscy zostali rozstrzelani. Egzekucje przeprowadzano pod Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku 11, a od marca 1944 r. na terenie Auschwitz II-Birkenau, m.in. w krematorium V. Historycy ustalili daty 36 posiedzeń.

Od czerwca 1942 r. szefem katowickiego Gestapo był Rudolf Mildner. On wówczas przewodniczył sądowi. We wrześniu 1943 r. zastąpił go Thuemmler. Obaj sądzili tzw. więźniów policyjnych, którzy byli do dyspozycji katowickiego gestapo. Od 1943 r. oczekiwali oni na posiedzenie sądu na parterze aresztu w obozie Auschwitz. Mieścił się w bloku 11. Byli to niemal wyłącznie Polacy. Nie podlegali jurysdykcji komendy obozu. Posiedzenia sądu odbywały się co kilka tygodni.

Mildner później był szefem SD i Policji Bezpieczeństwa w okupowanej Danii, skąd - pod koniec wojny - wrócił do pracy w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy. Po wojnie został pojmany przez Amerykanów. Obóz jeniecki opuścił w 1949 r. Zbiegł do Argentyny, gdzie zmarł w latach 60.

Thuemmler po wojnie został internowany przez władze amerykańskie, które jednak odrzuciły polski wniosek o ekstradycję. W 1949 r. wyszedł na wolność. 30 lat później prokuratura w Stuttgarcie zawiesiła sprawę przeciwko niemu. Niemieccy sędziowie nie doszukali się dowodów, aby naruszył prawo lub by działał z niskich pobudek. W 2002 r. sprawa została umorzona. Niemiec zmarł w kwietniu 2002 r. w wieku 95 lat.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów. W obozie zginęło ok. 70 tys. Polaków. Ginęli też Romowie, jeńcy sowieccy i osoby innej narodowości. (PAP)

Przeczytaj także