Pandemia osłabiła inwestycje w turystykę

Pandemia osłabiła inwestycje w turystykę

Pandemia osłabiła inwestycje firm z sektora turystycznego, zwłaszcza w usługi cyfrowe, które zadecydują o przetrwaniu wielu przedsiębiorstw - oceniła Paula Kukołowicz z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Dodała, że pandemia stwarza presję do bardziej zrównoważonego geograficznie rozwoju sektora.

"W skali całego 2020 roku spadek ruchu turystycznego, mierzonego liczbą noclegów udzielonych w obiektach turystycznych, wyniósł 45 proc. Jeżeli jednak wyłączyć z tego zestawienia styczeń i luty, to spadek ten był jeszcze głębszy, bo pięciokrotny. Od marca do kwietnia udzielono zaledwie 22 proc. liczby noclegów w porównaniu do stanu sprzed roku" - powiedziała w PAP Paula Kukołowicz z zespołu strategii PIE.

Dodała, że porównując liczbę funkcjonujących obiektów noclegowych (oferujących przynajmniej 10 miejsc noclegowych) w lipcu 2020 r. do stanu z lipca 2019 r. zmniejszyła się o 9 proc., z 11 251 do 10 291 obiektów.

"Można twierdzić, że to niewiele biorąc pod uwagę skalę zapaści w ruchu turystycznym w ciągu całego roku. Jednak pierwszą reakcją firm, nie tylko tych z branży turystycznej, było ograniczenie wydatków inwestycyjnych oraz redukcja zatrudnienia. Kroki takie pozwalają na pozyskanie większej płynności finansowej" - wskazała.

Jak mówiła, powołując się na dane Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego, spadek zatrudnienia w obiektach hotelowych szacowany jest na 38 tys. miejsc pracy. "Oszacowanie spadku zatrudnienia dla całej branży turystycznej, uwzględniając nie tylko obiekty noclegowe, ale i biura podróży i operatorów, przewoźników, pilotów wycieczek jest o tyle trudne, że branża w dużej mierze opiera się na świadczeniu usług pracy w oparciu o umowy cywilno-prawne bądź samozatrudnienie, które nie figurują w oficjalnych statystykach" - wyjaśniła.

Według Kukołowicz znacznie ograniczenie wydatków inwestycyjnych oraz liczby osób pracujących w połączeniu z absorbcją środków publicznych dostępnych w ramach tarcz antykryzysowych mogą pozwolić przetrwać wielu firmom z branży, znacznie jednak osłabiają one perspektywę rozwoju sektora, na którą liczono jeszcze w 2019 r.

"Szybkie tempo wzrostu ruchu turystycznego, jakie obserwowaliśmy przed pandemią – w styczniu i lutym 2020 r. udzielono w Polsce o 8 proc. noclegów więcej niż w 2019 r. – dawało szanse na zmianę modelu biznesowego firm sektora turystycznego" - wskazała.

Jak oceniła, polskie firmy branży turystycznej dotąd czerpały zbyt małe zyski z rosnącego dynamicznie przed pandemią ruchu turystycznego. "Przypomnijmy, pod względem udziału przychodów z turystyki w PKB Polska znajdowała się na przedostatniej pozycji wśród europejskich członków OECD (1,3 proc. udziału bezpośredniego wg OECD w 2018 r.)" - dodała.

Wskazała, że inwestycje, zwłaszcza w nowe technologie pomagające personalizować przekaz marketingowy, prowadzić analitykę dotyczącą preferencji i potrzeb klientów, a także oferować usługi dopasowane do potrzeb, miały pomóc zmienić ten stan rzeczy. "Pod tym względem pandemia osłabiła pozycję sektora, pozbawiając go bazy finansowej do realizacji inwestycji" - oceniła.

Jak zaznaczyła, warto przypomnieć, że według danych OECD w 2018 r. ledwie 5 proc. polskich przedsiębiorstw działających w sektorze zakwaterowania i gastronomii przeprowadziło analizę typu big-data, 7 proc. korzystało z płatnych usług obliczeń w chmurze, a 67 proc. z mediów społecznościowych.

Według ekspertki może się jednak okazać, że w sytuacji pandemii większe wykorzystanie usług cyfrowych zadecyduje o być albo nie być polskich przedsiębiorstw ułatwiając im komunikację z klientami.

Podkreśliła, że pandemia stwarza też presję dotyczącą bardziej zrównoważonego rozwoju sektora – pod względem geograficznym i pod względem bardziej równomiernego w skali roku rozłożenia ruchu turystycznego" - wskazała.

Jak wyjaśniła, ruch turystyczny w Polsce był do tej pory silnie skoncentrowany geograficznie. "W 2018 r. 80 proc. wszystkich udzielonych noclegów odbyło się w 76 powiatach, stanowiących 20 proc. wszystkich powiatów. Niektóre obszary Polski, atrakcyjne przyrodniczo – takie, jak Podlasie czy województwa świętokrzyskie i warmińsko-mazurskie nie wykorzystywały swojego potencjału. Równocześnie koncentracja ruchu w miesiącach wakacyjnych nie sprzyjała prowadzeniu racjonalnej kalkulacji ekonomicznej" - oceniła. Jej zdaniem pandemia dostarcza bodźców, aby zmienić te dwa trendy niekorzystnie wpływające na kondycję branży.

Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank gospodarczy, którego historia sięga 1928 roku. Instytut zajmuje się dostarczaniem analiz i ekspertyz do realizacji Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, a także popularyzacją polskich badań naukowych z zakresu nauk ekonomicznych i społecznych w kraju oraz za granicą.(PAP)

autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

 

Przeczytaj także