Ruszają prace zw. Puszczą Białowieską

Ruszają prace zw. Puszczą Białowieską

Resort klimatu i środowiska zaakceptował nowe aneksy do planów urządzenia lasu dla nadleśnictw Białowieża i Browsk - poinformował PAP wiceszef MKiŚ Edward Siarka. Dodał, że będą one obowiązywać do końca roku.

Wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka wyjaśnił w rozmowie z PAP, że nowe aneksy do planów urządzenia lasu (PUL) dla puszczańskich nadleśnictw mają na celu wykonanie w pełni wyroku TSUE z 2018 roku.

"Trybunał wtedy domagał się de facto dwóch rzeczy. Po pierwsze uchylenia decyzji nr 51 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych, która zakładała usuwanie ze względów bezpieczeństwa z puszczy drzew zainfekowanych przez kornika drukarza. Drugą sprawą był aneks dla PUL dla Nadleśnictwa Białowieża zwiększający cięcia. Według Komisji Polska w niedostateczny sposób sprawdziła jak nowe PUL wpłynie na integralność całej puszczy" - wskazał Siarka.

W maju 2018 roku ówczesny minister środowiska Henryk Kowalczyk polecił uchylenie decyzji nr 51. Drugą sprawą jaka pozostała było uchylenie aneksu dla Nadleśnictwa Białowieża, czego do tej pory nie zrobiono.

"W praktyce przez kilka ostatnich lat ten aneks był martwym dokumentem. Komisja Europejska w lutym br. mimo, iż potwierdziła, że Polska wykonuje wyrok, to ze względów formalnych nakazała zmianę dokumentu, ponieważ nadal znajdował się w obrocie prawnym. Zgodnie z polskim prawem, obowiązujący aneks z 2016 r. do PUL musi zostać zastąpiony dlatego, przyjęliśmy nowy dokument" - podkreślił wiceminister.

Siarka poinformował, że resort klimatu i środowiska na razie zaakceptował dwa aneksy do PUL dla nadleśnictw Białowieża i Browsk. Będą one obowiązywały do końca 2021 r. Nie podpisano nowego dokumentu dla Hajnówki, gdzie znajduje się m.in. jednostka wojskowa.

Wiceminister zapewnił, że aneksy poddano ocenie oddziaływania na środowisko, przeprowadzono również konsultacje. "Pojawiły się również uwagi organizacji pozarządowych, jak i Komisji, na które odpowiedzieliśmy. Komisja dotychczas nie zgłaszała kolejnych" - zaznaczył.

Siarka wyjaśnił, że do końca roku 2021 Nadleśnictwo Białowieża będzie mogło pozyskać maksymalnie do 4,3 tys. m sześc. drewna. Prace rozpoczną się dopiero po okresie lęgowym, czyli najwcześniej we wrześniu.

Wiceminister zapewnił, że aneksy nie przewidują cięć w drzewostanach ponad 100-letnich, w pierwszej i drugiej strefie ochronnej UNESCO, a także na cennych przyrodniczo obszarach jak np. bagna. Związane one będą w praktyce jedynie z zapewnieniem bezpieczeństwa w tym bezpieczeństwa przeciwpożarowego - zaznaczył.

Odnośnie aneksu dla PUL Hajnówki, wiceszef MKiŚ wyjaśnił, że zastrzeżenia do niego zgłosiła KE. "To powód, z którego na razie nie przyjmujemy nowego aneksu dla tego nadleśnictwa. Drugą kwestią, na którą zwraca uwagę UNESCO są również obszary tzw. Starzyny, czyli wyłomów i wykrotów. Pierwotnie chcieliśmy uprzątnąć te tereny, ale gradacja drzewostanu jest tam tak duża, że właściwie w żaden sposób, poza nowymi nasadzeniami, nie da się tego naprawić. Dlatego zdecydowaliśmy się na razie nie podejmować w tej kwestii działań" - wyjaśnił Siarka.

Przedstawiciel ministerstwa dodał, że nadleśnictwa pracują nad nowymi PUL-ami, które - zgodnie z prawem - będą obowiązywały przez następne 10 lat.

Są one niezbędne dla stworzenia planu zarządzania Puszczą Białowieską jako Obiektem Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami taki dokument ma powstać do końca 2021 roku, choć ze względu na jego złożoność ten termin może być mało realny, co przyznają też przedstawiciele resortu klimatu.

"Nowe PUL-e, a co za tym idzie plan zarządzania Puszczą Białowieską, muszą odpowiadać wytycznym UNESCO. Problemem są m.in. granice stref chronionych, które nie pokrywają się z granicami nadleśnictw i to musi zostać zmienione" - przekazał Siarka.

Kolejnym wymaganym dokumentem będzie też plan ochrony przeciwpożarowej dla puszczy. "Lada dzień zarządzeniem Ministra Klimatu rozpocznie się proces jego uzgadniania. Ten dokument musi także odpowiadać wyrokowi TSUE, jak i rekomendacjom UNESCO" - zaznaczył wiceminister.

Konflikt o sposób ochrony Puszczy Białowieskiej trwa od lat, a zaostrzył się szczególnie w 2016 roku po zaakceptowaniu przez resort środowiska aneksu dla planu urządzenia lasu dla Nadleśnictwa Białowieża zwiększającego cięcia. Według ministerstwa miał on przeciwdziałać gradacji kornika drukarza w Puszczy.

Sprawa znalazła swój finał przed TSUE. Swój niepokój co do większych cięć wyraziła również IUCN agenda działająca przy UNESCO. W 2018 r. zagrożono, że w związku z większymi cieciami Puszcza może zostać wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa w Zagrożeniu. Rok później zdecydowano jednak, że Puszcza Białowieska nie trafi na tą listę. Resort ostatecznie wycofał się z większych cieć, po niekorzystnym dla Polski wyroku TSUE. Organizacje ekologiczne przekonywały, że nie wpisanie Puszczy na listę w zagrożeniu wynikało głównie z tego powodu.

Transgraniczny Obiekt Światowego Dziedzictwa "Bialowieza Forest" obejmuje ok. 141 tys. ha, całkowita powierzchnia (ze strefą buforową) wynosi ponad 308 tys. ha. Puszczą po polskiej stronie gospodarują trzy nadleśnictwa: Browsk, Białowieża i Hajnówka. (PAP)

autor: Michał Boroń

 

Przeczytaj także