Działania osłonowe przełożyły się na zamrożenie rynku pracy

Działania osłonowe przełożyły się na zamrożenie rynku pracy

Działania osłonowe w postaci tarcz antykryzysowej i finansowej przełożyły się na zamrożenie rynku pracy w Polsce; gros firm, zamiast ciąć zatrudnienie, utrzymywało dotychczasowe kadry - powiedział w czwartek PAP wicedyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego Andrzej Kubisiak.

Wiceszef PIE odniósł się w ten sposób do danych Eurostatu, który poinformował, że stopa bezrobocia w Polsce w styczniu, po dostosowaniu sezonowym, wyniosła 3,1 proc. wobec 3,2 proc. w grudniu 2020 r.

"Polska osiągnęła najniższy poziom bezrobocia w całej Unii Europejskiej" - zaznaczył w swoim komentarzu zastępca dyrektora PIE. Wskazał, że sam wynik bezrobocia w warunkach kryzysu pandemicznego nie daje pełnego obrazu sytuacji na rynku pracy, bo np. w minionym roku bezrobocie we Włoszech i Portugalii statystycznie spadło, ale wyraźnie wzrósł poziom bierności zawodowej. Podkreślił jednak, że póki co takich zjawisk nie obserwujemy na krajowym rynku pracy.

"Ostatnie dane z badania BAEL pokazały, że na koniec 2020 roku poziom aktywności zawodowej wzrósł w Polsce o 0,9 punktu procentowego, skala bierności zawodowej spadła o 1,1 proc., a liczba pracujących osiągnęła poziom 16,5 mln i wzrosła o 88 tys. w stosunku do rezultatów z 2019 roku" - wskazał. Dodał, że dane te warto uzupełnić o jeszcze dwa wskaźniki - pierwszym jest bezrobocie rejestrowane, które w okresie kryzysu wzrosło o 1 punkt procentowy, podczas gdy obawy z początku pandemii mówiły o 5 krotnie większej dynamice.

Drugim ważnym wskaźnikiem - jak zaznaczył - jest pula utraconych godzin pracy w 2020 roku. Wskazał, że takie dane publikuje Międzynarodowa Organizacja Pracy. Pokazują one, że Polska z wynikiem -3,5 proc. rok do roku okazała się czwartym najbardziej odpornym pod tym względem krajem w Unii Europejskiej.

Według Kubisiak, relatywnie dobra sytuacja na rynku pracy związana jest z trzema czynnikami. Po pierwsze, już przed epidemią Polska miała jeden z najniższych odczytów bezrobocia, przy wysokim popycie na pracę i rosnącej puli nieobsadzonych miejsc pracy, a w wyniku kryzysu mocno spadła liczba dostępnych ofert pracy oraz został zmniejszony wymiar czasu pracy. Po drugie - jak zauważył - te elementy wraz z działaniami osłonowymi w postaci tarcz antykryzysowej i finansowej przełożyły się na zamrożenie rynku pracy, bo gros firm, zamiast ciąć zatrudnienie, utrzymywało dotychczasowe kadry.

I wreszcie trzecim istotnym czynnikiem, zwłaszcza w perspektywie długoterminowej, która wpływa na stosunkowo dobrą sytuację na rynku, jest malejąca podaż pracy, która wynika z demografii. "Na rynku pracy jest coraz mniej kandydatów, co w warunkach szokowych również ogranicza ryzyko wybuchu bezrobocia" - wyjaśnił.

Jak poinformowało w czwartek Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii, szacowana stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w lutym 2021 r. 6,6 proc., to o 0,1 pkt proc. więcej niż w styczniu.(PAP)

autor: Ewa Wesołowska

 

Przeczytaj także