W 2020 r. w regionie podkarpackim przybyło 11,9 tys. bezrobotnych

W 2020 r. w regionie podkarpackim przybyło 11,9 tys. bezrobotnych

W 2020 r. liczba bezrobotnych na Podkarpaciu wzrosła o 11,9 tys. osób. Bezrobocie na koniec ub.r. wyniosło 9,1 proc. - podał Wojewódzki Urząd Pracy w Rzeszowie. Nie jest to bardzo wysoki poziom, ale powodów do optymizmu brak – mówił PAP dyrektor WUP Tomasz Czop.

Z danych WUP wynika, że na koniec grudnia 2020 r. na Podkarpaciu było w sumie 87,3 tys. osób bezrobotnych.

Zdaniem Czopa to niewiele, porównując do skali zagrożenia pandemią i spowolnieniem gospodarczym w Europie. „Udało się zniwelować wiele niekorzystnych zjawisk na rynku. Rozstrzygający wobec nowych wyzwań będzie obecny rok. Warto zauważyć, że w styczniu 2021 roku, podkarpaccy pracodawcy nie złożyli zawiadomień o zwolnieniach grupowych” – podkreślił dyr. WUP Tomasz Czop.

Na koniec ubiegłego roku bezrobocie w Polsce wyniosło 6,2 proc., na Podkarpaciu – 9,1 proc.

Jak zauważył Czop, to znacznie więcej niż w skali kraju. „Ale jak na region o jednym z najwyższych poziomów bezrobocia w kraju to przyzwoity wynik” – dodał.

Czop podał, że najtrudniejsza sytuacja jest w powiatach na południu Podkarpacia, w Bieszczadach, w Przemyślu, w powiecie przemyskim i strzyżowskim. Na tych obszarach stopa bezrobocia jest dwucyfrowa, wynosi ok. 15. Na drugim biegunie są takie miasta jak Krosno z bardzo niskim bezrobociem wynoszącym 3,2 proc. czy Rzeszów 5,7 proc.

W ocenie Czopa brak lawinowego wzrostu bezrobocia to zasługa m.in. „wyważonych i racjonalnych decyzji pracodawców” oraz rządowych Tarcz Antykryzysowych.

Według dyr. rzeszowskiego WUP swoją cegiełkę w walce z bezrobociem dołożyły również Powiatowe Urzędy Pracy z regionu, które w ramach interwencji Funduszu Pracy aktywizowały osoby bezrobotne. Na Podkarpaciu aktywizacja objęła 16,8 tys. osób. Tylko ze staży skorzystało 6 tys. bezrobotnych, z refundacji kosztów wyposażenia lub doposażenia miejsca pracy zatrudnienie - 2,1 tys., a środki na rozpoczęcie działalności gospodarczej otrzymało 1,7 tys. bezrobotnych.

Jak zaznaczył Czop, miesiące zimowe, jak w każdym roku, mogą przynieść wzrost stopy bezrobocia. „Wynika to z okresowego ograniczenia zapotrzebowania w budownictwie i w rolnictwie oraz na poziom popytu w sektorze turystyki. Jak wynika ze struktury osób pracujących według faktycznego miejsca pracy, największą część pracujących w województwie podkarpackim skupia sektor rolniczy oraz przetwórstwo przemysłowe, które nie są aż tak podatne na pandemię i obostrzenia” – powiedział.

Dodał, że zimą, po zakończeniu sezonowego zatrudnienia, sporo osób pracujących za granicą wraca do kraju, rejestrując się często w urzędach pracy. (PAP)

autor: Wojciech Huk

 

Przeczytaj także