Hummus, czyli szczęście

Hummus, czyli szczęście

Polacy zaprzyjaźnili się z hummusem już dobrych parę lat temu. Aromatyczną pastę z ciecierzycy i tahini można zjeść w dziesiątkach restauracji, a nawet kupić w sieciówkach; nie mówiąc już o tym, że łatwo zrobić go w domu, bo przepis nie należy do skomplikowanych. Co zatem sprawiło, że konkurs na najlepszy hummus w Warszawie wygrała młoda, istniejąca zaledwie od marca, restauracja Vish?

Najlepszy Izraelski Hummus 2019

Na kulinarnej mapie Polski, która wciąż pozostaje krajem mięsożerców, Warszawa jawi się jako miejsce wyjątkowe – przyjazne weganom i wegetarianom. Według ubiegłorocznego rankingu serwisu Happy Cow, zajmujemy trzecie miejsce w Europie, jeśli chodzi o liczbę wege restauracji, zaraz po Londynie i Berlinie; w dodatku wegetariańskich miejsc wciąż przybywa.

Co naturalne, w bardzo wielu wegetariańskich lokalach rządzi oparta na warzywach i strączkach kuchnia bliskowschodnia, a najpopularniejszym daniem jest właśnie hummus. Składniki zawsze identyczne (no, chyba że lubimy kombinować i dodajemy buraki albo marchewkę, ale to już osobna historia) – ciecierzyca, tahini, trochę wody i cytryny.  W zasadzie takie danie powinno w każdym miejscu świata smakować tak samo. Ale to tylko teoria. Bo różnice w smaku są- i to duże.

Wygrana w Konkursie na najlepszy hummus w Warszawie - Restauracja VISH

18 i 19 maja w Łazienkach Królewskich odbył się Kumzic- izraelski piknik zorganizowany z okazji Dnia Niepodległości Izraela. Konkurs na najlepszy hummus w Warszawie wygrało wówczas nowopowstałe bistro Vish z Mokotowa (Mordor) (Mordor). Nowe w Warszawie, ale na świecie już dobrze znane; w Izraelu ma około 80 lokali, w Stanach Zjednoczonych kilkanaście.

Czym hummus z Visha ujął jury, w składzie którego zasiadał między innymi znawca hummusu Izraela? - Pełny, bogaty smak naszego hummusu to najlepsze składniki i sprawdzone przez lata proporcje – odpowiada Yaron Keren, Izraelczyk, przedstawiciel sieci Hummus Eliyahu

Hummus od VISH, to najlepsze składniki i sprawdzone przez lata proporcje

której międzynarodową marką jest Vish. - Na każde 100 g suchej cieciorki dajemy 50 g organicznej pasty tahini. Rzadko która restauracja używa jej aż tak dużo, bo dobra tahini jest po prostu droga. Ta nasza pochodzi z dwustuletniej izraelskiej wytwórni i robiona jest z sezamu z Etiopii, a dokładniej z miasta Humera. Nasz hummus ma wspaniałą, kremową konsystencję. Ale tym, co nas szczególnie wyróżnia, jest fakt, że my podajemy go na ciepło, świeżo przyrządzony, co jeszcze wzmacnia smak. Cieciorka już od rana gotuje się powoli w dwóch wielkich garnkach na oczach gości, hummus jest przyrządzany na bieżąco, dlatego zawsze jest świeży. Nawet jeśli zjesz sporą porcję, nie będziesz czuł się ani ociężały, ani senny. Przeciwnie – będziesz pełen energii przez dobrych parę godzin po posiłku.

Tylko tyle i aż tyle. Ale i to jeszcze nie tłumaczy sukcesu. Na drzwiach warszawskiego Visha znajdziecie napis: Tu serwujemy szczęście. W hummusie z Visha jest uśmiech i serce dla gości. Eliyahu Shmueli, założyciel sieci, wierzył, że dobre, przyrządzone z miłością jedzenie, jest lepsze niż jakiekolwiek lekarstwo. Mawiał: „Hummus… it’s not normal, it’s not something ordinary… it’s magic”.

Jeśli nie wierzycie, po prostu zajrzyjcie kiedyś do Visha. Poznacie fajnych ludzi, zapomnicie na chwilę o pracy, a przede wszystkim - spróbujcie magii.

VISH - Warszawa ul.Marynarska 21

 

ZNAJDZIESZ NAS TUTAJ!