MFF Nowe Horyzonty i American Film Festival - do 15 listopada na platformie online

MFF Nowe Horyzonty i American Film Festival - do 15 listopada na platformie online

Hity światowych festiwali, polskie perełki i filmy krótkometrażowe oraz najnowsze produkcje amerykańskiego kina niezależnego - to wszystko będzie można oglądać online od czwartku do 15 listopada podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty i American Film Festival.

Jak zapowiedział w rozmowie z PAP dyrektor artystyczny festiwalu Nowe Horyzonty Marcin Pieńkowski, będzie to wyjątkowa edycja dwóch połączonych imprez. "Scenariuszy mieliśmy kilka, ale parę tygodni temu - kiedy pandemia przyspieszyła - zdecydowaliśmy, że większość filmów będzie można obejrzeć na platformie online. Udało nam się przenieść do internetu 90 proc. programu Nowych Horyzontów i 70 proc. programu AFF. To w sumie ponad 170 filmów, prawie 140 pełnometrażowych. Oczywiście, planujemy też kilka symbolicznych pokazów w kinach" - zaznaczył.

Dodał, że organizatorzy festiwali byli przygotowani, że Polskę dotknie druga fala koronawirusa i imprezy nie będą mogły odbyć się w formie tradycyjnej. "Udało nam się przenieść do sieci bardzo dużo filmów. To jest odpowiedzialność wobec widzów, żeby z tymi filmami do nich dotrzeć, ale też odpowiedzialność wobec twórców, bo co oni mają zrobić? Gdzie mają pokazać swoje filmy? Wiele tytułów, które pokazujemy na festiwalach, nie ma później dystrybucji kinowej, więc to bardzo ważne, żeby utrzymać ten ekosystem w bezwzględnej równowadze" - zwrócił uwagę Pieńkowski.

W czwartek wieczorem we wrocławskim kinie Nowe Horyzonty festiwal symbolicznie zainauguruje pokaz pełnometrażowej animacji "Zabij to i wyjedź z tego miasta" Mariusza Wilczyńskiego, której realizacja trwała 14 lat. Światowa premiera obrazu odbyła się w lutym podczas Berlinale - ostatniego przedpandemicznego festiwalu. "Być może przeciętnym widzom nazwisko Wilczyński nie mówi za dużo, ale w świecie animacji jest artystą bardzo uznanym, raczej o randze mistrza. Stworzył bardzo osobisty, przejmujący film o czasie i przemijaniu. I przede wszystkim można w nim usłyszeć nie tylko utwory Tadeusza Nalepy, ale także głosy artystów, którzy już odeszli - Andrzeja Wajdy, Gustawa Holoubka, Ireny Kwiatkowskiej. To coś niesamowitego. Oni przemawiają do nas tak jakby z zaświatów, z tej drugiej strony. Mariusz Wilczyński nagrywał te głosy przez wiele lat" - opowiadał dyrektor artystyczny NH. Animację będzie można oglądać także online.

Tego samego dnia wyłącznie we Wrocławiu będzie można obejrzeć "Sweat" Magnusa von Horna, czyli jedyny polski film, który znalazł się w tegorocznej selekcji canneńskiej. "Magnus von Horn - artysta urodzony w Szwecji, ale wykształcony w Polsce - powraca na Nowe Horyzonty, gdzie wcześniej pokazywał głośnego +Intruza+. Jego nowy film +Sweat+ to opowieść o samotności celebryty, samotności w świecie mediów społecznościowych. Film bardzo aktualny, mocny, świetne kreacje aktorskie. Mam nadzieję, że spodoba się widzom i później będzie miał bardzo fajną drogę dystrybucyjną w kinach" - powiedział Pieńkowski.

Pytany o filmowe rekomendacje, na pierwszym miejscu wymienił "Aidę" bośniackiej reżyserki Jasmili Zbanic. Polską koproducentką jest Ewa Puszczyńska, odpowiedzialna m.in. za "Idę" i "Zimną wojnę" Pawła Pawlikowskiego. "Cieszę się, że +Aida+, opowieść o masakrze w Srebrenicy, pojawi się na naszej platformie i w programie. Wydawałoby się, że upłynął już jakiś czas, ale ten temat cały czas budzi wielkie emocje. Film jest przeszywający, ale też opowiedziany bardzo subtelnie. Sądzę, że produkcje o współczesnej historii właśnie w ten sposób powinny być realizowane" - ocenił dyrektor artystyczny NH.

Jego zdaniem na szczególną uwagę zasługują również m.in. "Proste rzeczy" Grzegorza Zaricznego i "Komar" Filipa Jana Rymszy z konkursu Nowe Horyzonty, inspirowane twórczością Rainera Wernera Fassbindera "Hurra, wciąż żyjemy!" Agnieszki Polskiej z sekcji Front wizualny oraz wiele polskich krótkich metraży z Shortlisty. "+Proste rzeczy+ to drugi film Grzegorza Zaricznego, mała, skromna opowieść o zacieśnianiu więzów, budowaniu rodziny. Natomiast +Komar+ Filipa Jana Rymszy, pokazywany wcześniej poza konkursem na festiwalu w Wenecji, to drugi biegun. Z jednej strony owadzi horror, a z drugiej – manifest antykapitalistyczny. Bardzo ciekawe połączenie. Jeśli miałbym porównać styl tego filmu do twórczości jakiegoś reżysera to pewnie wybrałbym Davida Cronenberga. A takich filmów w Polsce powstaje naprawdę niewiele" - stwierdził Pieńkowski.

American Film Festival - podobnie jak w poprzednich latach - zaprezentuje widzom amerykańskie kino niezależne. Filmem otwarcia będzie "Świat, który nadejdzie" Mony Fastvold. W programie znalazły się także m.in. konkursy Spectrum i American Docs. "Bardzo polecam zwłaszcza dokumenty stanowiące portrety współczesnej Ameryki, ale też portrety niezwykłych amerykańskich osobowości, jak Barbara Lee, Jimmy Carter, Bruce Lee. A z highlightów na pewno warto obejrzeć +Teslę+ Michaela Almereydy o słynnym wynalazcy, w którym wystąpili Ethan Hawke i Kyle MacLachlan, i +Pierwszą krowę+ Kelly Reichardt z tegorocznego Sundance i Berlinale. To niezwykły, przepiękny, humanistyczny western. Moim małym faworytem są +Ostatnie słowa+ Jonathana Nossitera, również z selekcji festiwalu w Cannes. To film o apokalipsie. Nadchodzi koniec świata i co nas uratuje? Kino. Na ekranie plejada aktorów z całego świata – Nick Nolte, Charlotte Rampling i Stellan Skarsgard" - wymieniał dyrektor artystyczny NH.

Mocne tytuły przygotowano także na zakończenie festiwali. Nowe Horyzonty zwieńczy "Na rauszu" Thomasa Vinterberga z Madsem Mikkelsenem w roli głównej, a American Film Festival - "David Byrne: American Utopia" Spike'a Lee. "+Na rauszu+ mimo pandemii był wielkim przebojem w Danii. W ciągu kilku miesięcy ten film obejrzało w kinach prawie 1 mln widzów. Jak na warunki duńskiego przemysłu filmowego to naprawdę bardzo dużo. Vinterberg wyreżyserował opowieść o znudzonych życiem nauczycielach, którzy próbują żyć z alkoholem na co dzień. Film nie stanowi zachęty do picia alkoholu - wręcz przeciwnie - ale porusza temat alkoholizmu w bardzo prowokacyjny, zupełnie inny sposób. Z kolei +David Byrne: American Utopia+ to właściwie performance, koncert, polityczny manifest legendarnego muzyka Davida Byrne’a, lidera Talking Heads. Warto go zobaczyć, bo to rzeczywiście coś niezwykłego" - podsumował Pieńkowski.

20. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty i 11. American Film Festival potrwają do niedzieli 15 listopada. Pełne programy, a także informacje dotyczące zakupu dostępów do filmów online można znaleźć pod adresem: https://www.nowehoryzonty.pl. (PAP)

autorka: Daria Porycka

Przeczytaj także