Budki telefoniczne w Hiszpanii będą miały nową funkcję

Budki telefoniczne w Hiszpanii będą miały nową funkcję

W liczącej wciąż ponad 16 tys. budek telefonicznych Hiszpanii przybywa nowych funkcji dla tych archaicznych już punktów komunikacji. Coraz częściej służą dziś jako informacja turystyczna dla urlopowiczów lub “gorąca linia” ze służbami do składania donosów.

Wprawdzie wraz z upowszechnieniem się telefonów komórkowych w Hiszpanii od ponad dwóch dekad szybko spada liczba kabin telefonicznych, ale eksperci ds. komunikacji nie mają wątpliwości, że nie znikną one całkowicie z pejzażu tego kraju. W niektórych gminach lokalne władze zachowują je jako “relikty” blisko 100-letniej historii telekomunikacji.

Telewizja TVE przypomniała w ubiegłym tygodniu, że około połowa z istniejących jeszcze na terenie Hiszpanii kabin telefonicznych w rzeczywistości jest nieaktywna, a część lokalnych władz nosi się z zamiarem ich usunięcia lub zmiany funkcji.

Przykładem rezygnacji z budek telefonicznych jest aglomeracja Barcelony, gdzie w marcu zamknięto ostatnią kabinę. Lada dzień będzie mieć ona inną funkcję – w jej wnętrzu powstanie punkt bezpłatnej wymiany książek.

Nowa funkcja ostatniej w Barcelonie budki telefonicznej to zasługa lokalnej działaczki Anny Farre, która przekonała władze miejskie do zbadania przez samorządowców oczekiwań lokalnej społeczności wobec odchodzącego już w przeszłość obiektu.

Według Farre poza opcją lokalu służącego do wymiany książek wielu mieszkańców barcelońskiego dystryktu Horta-Guinardo wskazywało na konieczność uruchomienia wewnątrz kabiny bezpłatnego punktu z bezprzewodowym łączem. Inni wskazywali na możliwość działania wewnątrz kabiny bezpłatnej linii telefonicznej służącej zgłaszaniu przez obywateli donosów o przestępstwach do hiszpańskich służb.

Najpowszechniejszą obecnie alternatywną funkcją kabin telefonicznych w Hiszpanii jest możliwość zdobywania w nich przez urlopowiczów informacji turystycznej. Punkty takie działają już m.in. w Maladze, Grenadzie, Sewilli, a także na Wyspach Kanaryjskich.

Marcin Zatyka (PAP)

 

Przeczytaj także