Ceny mieszkań na rynku wtórnym wzrosły 4-15 proc. w skali roku

Ceny mieszkań na rynku wtórnym wzrosły 4-15 proc. w skali roku

Mieszkania nowe zdrożały od 4 do 11 proc. w 2020 roku, a na rynku wtórnym ceny rosły w przedziale 4-15 proc. - wynika z raportu o polskim rynku mieszkaniowym. Najbardziej, o 14,9 proc., mieszkania zdrożały w Łodzi, a najmniej, o 3,9 proc. - w Krakowie.

Jak wynika z opublikowanego w środę raportu "Barometr Metrohouse i Gold Finance", przygotowanego przez agencję Metrohouse, Gold Finance i serwis RynekPierwotny.pl, pandemia koronawirusa spotęgowała u potencjalnych nabywców mieszkań nadzieję na to, że na rynku nieruchomości w końcu pojawią się spadki. Jednak dane transakcyjne Metrohouse z rynku wtórnego oraz analiza bazy serwisu RynekPierwotny.pl w największych polskich miastach wskazują, że ceny mieszkań nadal rosną - czytamy.

Według Marcina Jańczuka z Metrohouse, osoby oczekujące korekty cenowej mogą czuć się mocno zawiedzione. "W porównaniu do okresu sprzed roku, ceny mieszkań na rynku wtórnym, w zależności od lokalizacji, wzrosły średnio od 4 do 15 proc. Tymczasem deweloperzy lokale sprzedawali drożej średnio od 4 do 11 proc. Jednocześnie na wysokim poziomie pozostaje wskaźnik zakupów inwestycyjnych, który w dalszym ciągu stoją u podstaw podtrzymywania dość wysokiego zapotrzebowania na nieruchomości" - wskazał.

Dodał, że 35 proc. zakupów na rynku wtórnym można zakwalifikować jako inwestycyjne. "Tak wysoki poziom utrzymuje się jeszcze sprzed czasów pandemii, a obecna sytuacja nie przełożyła się na spadek zainteresowania mieszkaniami jako lokatą kapitału, nawet mimo znacznego obniżenia rentowności z wynajmu" - ocenił.

Według autorów raportu, właściciele mieszkań na wynajem nie zaliczą 2020 roku do udanych, ale klienci sprzedający lokale nie mają zbyt dużych powodów do narzekań. Wszystko to dzięki utrzymującym się wzrostom cen na rynku wtórnym. Trudno w obecnej sytuacji oczekiwać spektakularnych podwyżek, ale - jak wskazują analizowane dane z transakcji - we wszystkich największych miastach ceny są wyższe niż w III kwartale 2020 r. - czytamy.

Jak wynika z raportu, największe różnice widoczne są w przypadku Gdańska, gdzie za m kw. płaciliśmy więcej o 5,2 proc. niż w poprzednim kwartale (8238 zł). Na drugim miejscu pod względem podwyżek plasuje się Wrocław (2,9 proc., 7867 zł), a na trzecim Warszawa (2,4 proc., 10912 zł). W Poznaniu za m kw. płaciliśmy średnio 7236 zł (wzrost o 2,1 proc.). Najmniejsze zmiany, nieprzekraczające 1 proc., dotyczą Krakowa i Łodzi.

W skali ostatnich 12-stu miesięcy największe wzrosty cen dotyczyły Łodzi (14,9 proc.), a we Wrocławiu, Warszawie i Poznaniu przekroczyły 9 proc. Stosunkowo najwolniej rosły ceny mieszkań w Gdańsku (5,4 proc.) i Krakowie (3,9 proc.) - czytamy.

Z raportu wynika, że także mieszkań z segmentu deweloperskiego nie ominęła fala podwyżek. Najwyższe wzrosty dotyczą rynku mieszkań w Krakowie, gdzie średnia cena za m kw. wzrosła w ciągu roku o 12,6 proc. do poziomu 9830 zł. Ponad 10-proc. roczne wzrosty odnotowano także w Łodzi (10,8 proc., 6749 zł za m kw.) i we Wrocławiu (10,6 proc., 8960 zł).

Ekspert serwisu RynekPierwotny.pl Andrzej Prajsnar przyznał, że nie jest zaskoczeniem, iż Kraków jest liderem cenowych wzrostów. "We wspomnianym mieście pod koniec 2020 r. już 38 proc. nowych lokali miało cenę ofertową ponad 10 tys. zł/mkw. Wyższy wynik był notowany tylko na terenie Warszawy" - wskazał.

Według autorów raportu, wysokie ceny mieszkań sprawiają, że coraz częściej zaczynamy interesować się zakupem innych nieruchomości – działkami budowlanymi i domami. "Rynek działek, który dotychczas podlegał sezonowości, w ostatnich miesiącach cieszy się nieustającym zainteresowaniem. Według danych Metrohouse w IV kw. 2020 r. zainteresowanie gruntami na stronie biura wzrosło ponad dwukrotnie w porównaniu do analogicznego okresu 2019 r." - czytamy. (PAP)

autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

 

Przeczytaj także