Liczba kredytów mieszkaniowych spadła w trzech kwartałach o 11,1% rdr

Liczba kredytów mieszkaniowych spadła w trzech kwartałach o 11,1% rdr

Liczba kredytów mieszkaniowych udzielonych przez banki i SKOK-i w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku była mniejsza o 11,1 proc. niż przed rokiem i wyniosła 160,1 tys., a ich wartość spadła o 5,4 proc., do 46,166 mld zł - poinformowało w poniedziałek Biuro Informacji Kredytowej (BIK).

Z danych BIK wynika ponadto, że w pierwszych trzech kwartałach tego roku udzielono 2,068 mln kredytów gotówkowych, czyli o 30,5 proc. mniej niż przed rokiem, na kwotę 38,577 mld zł, co oznacza spadek o 31,8 proc. w stosunku do dziewięciu miesięcy roku ubiegłego.

Wzrosła natomiast liczba udzielonych kredytów ratalnych. Od stycznia do września banki i SKOK-i przyznały ich 2,491 mln, co oznacza wzrost o 1,4 proc. na kwotę 10,745 mld zł, czyli wyższą o 0,8 proc.

Jak informuje BIK, w okresie styczeń - wrzesień br., 47,5 proc. wartości udzielonych kredytów mieszkaniowych dotyczyło przedziału kwotowego powyżej 350 tys. zł.

Zdaniem prof. Waldemara Rogowskiego, głównego analityka BIK sytuacja na rynku kredytów mieszkaniowych jest determinowana nie tylko zachowaniem potencjalnych kredytobiorców, chcących nabyć nieruchomość za kredyt, lecz i banków udzielających kredyt.

"Banki we wrześniu poluzowały wymagania m.in. w zakresie wkładu własnego. Również wrześniowy odczyt Indeksu popytu na poziomie (+5,4 proc.) – pokazuje optymizm w zakresie chęci zaciągania kredytów mieszkaniowych. Należy nadmienić, że jest to pierwszy dodatni odczyt od lutego, czyli w całym dotychczasowym okresie pandemicznym. Jednak w październiku mamy nawrót pandemii w postaci drugiej fali. Ważna będzie zarówno reakcja samych potencjalnych kredytobiorców, jak i banków, które w warunkach rosnącej niepewności mogą zdecydować się na ponowne zaostrzenie polityki kredytowej, co będzie skutkować kolejną ograniczoną dostępnością kredytu" - dodał, cytowany w komunikacie, prof. Waldemar Rogowski.

Zwraca uwagę, że jedyną grupą kredytów, w której odnotowano wzrosty to kredyty ratalne. W ocenie Rogowskiego wynika to z faktu, że ten rodzaj kredytów dla udzielającego banku jest dużo bezpieczniejszy od kredytów gotówkowych. Inne jest również ich przeznaczenie, kredyty gotówkowe służą bardziej uzupełnieniu bieżącego budżetu domowego, a ratalne wiążą się z nabywaniem na raty dóbr konsumpcyjnych trwałego użytku, sprzętu RTV/AGD, innej elektroniki czy mebli, a także samochodów.

"Wzrost liczby udzielonych kredytów ratalnych należy wiązać z m.in. dużymi akcjami promocyjnymi proponowanymi przez firmy zajmujące się handlem elektroniką, sprzętem RTV/AGD czy meblami" - tłumaczył Rogowski.(PAP)

Przeczytaj także