Sprzedaż nowych mieszkań w I kwartale br. wyższa o 40 proc.

Sprzedaż nowych mieszkań w I kwartale br. wyższa o 40 proc.

Sprzedaż nowych mieszkań w I kwartale tego roku sięgnęła 19,5 tys. i była wyższa o 40 proc. kwartał do kwartału - wynika z raportu firmy doradczej JLL. Firma podaje, że nadwyżka popytu nad podażą stymuluje dalszy wzrost cen.

Z podsumowania sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych w Polsce na koniec I kwartału 2021 r. firmy JLL wynika, że początek roku przyniósł nowy kwartalny rekord sprzedaży na rynku pierwotnym.

Deweloperzy działający w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi w I kw. 2021 r. sprzedali łącznie 19,5 tys. mieszkań, o 40 proc. poprawiając wynik sprzed kwartału i o 3 proc. najlepszy dotychczas wynik z IV kw. 2017 r. Zdecydowanie gorzej wygląda sytuacja po stronie podaży. Wprawdzie nowe wprowadzenia wzrosły o 14 proc. kw. do kw. i 7 proc. rdr, osiągając poziom 13,9 tys. lokali - podano.

"Jednak utrzymująca się jednak od kilku kwartałów wyraźna przewaga popytu nad podażą sprawia, że oferta nowych mieszkań maleje, a to stymuluje dalszy wzrost cen" - ocenili analitycy JLL.

Wskazali, że po chwilowym zastoju wynikającym z ograniczeń w przemieszczaniu się w II kw. 2020 r. oraz wciąż jeszcze ostrożnej polityki banków III kw. ubiegłego roku, zainteresowanie zakupem mieszkań odbudowało się w zaskakującym tempie. Oferta deweloperów w największych miastach spadła do 42,1 tys. – poziomu najniższego od 2014 r.

Jak zaznaczyła Aleksandra Gawrońska z Zespołu Badań Rynku Mieszkaniowego JLL, dane GUS o liczbie pozwoleń na budowę, które wydano od stycznia do marca tego roku, ale też w poprzednich miesiącach, może wprawdzie budzić optymizm i nadzieję na powrót do równowagi na linii popyt-podaż. "Trzeba jednak pamiętać, że sytuacja pomiędzy poszczególnymi rynkami lokalnymi różnicuje się zasadniczo. Największe wyzwanie stoi dziś przed firmami działającymi w Warszawie, gdzie poziom oferty spadł do poziomu najniższego od 14 lat" - podała.

Wskazano, że oferowane mieszkania w I kwartale br. w Warszawie i Wrocławiu były średnio o 9 proc. droższe. W Krakowie, jako jedynym mieście z analizowanej przez JLL szóstki, mieszkania miały niższą cenę ofertową niż te wprowadzane przed kwartałem. Spadek wynika jednak przede wszystkim z porównania do puli drogich wprowadzeń z poprzedniego okresu, które uczyniły z Krakowa lidera wzrostu cen w 2020 r. - poinformowano.

Według autorów raportu wyniki kolejnego kwartału pokażą, na ile świetna sprzedaż z pierwszego kwartału była w znaczącej części związana z realizacją odłożonego w okresie pandemii w 2020 r. popytu, a na ile wyznacza pułap dla kolejnych kwartałów 2021 r.

Przeczytaj także