W górach zakochani... Bieszczady

W górach zakochani... Bieszczady

Znasz to uczucie gdy wchodzisz na szczyt góry, patrzysz w dół i wiesz już, że wszystko, co było złe odchodzi w niepamięć…? Znasz je prawda?… Góry są jak narkotyk.  Uzależniają, fascynują i inspirują.

Ktoś mądry kiedyś powiedział , że góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest już nie do wyleczenia. To co nas pasjonuje w górach jest zarazem niebezpieczne. To ta brutalna, naga siła. Nieskazitelnie czysta. Jeśli się zresztą zastanowić, góry odzwierciedlają nas samych.

Bo przecież rodzimy się bez żadnych dodatków. Nadzy, bez elektroniki, ubrań i innych gadżetów.  Możemy góry zdobywać zachowując dla siebie wyłącznie kilka chwil, ale nigdy nie zdobędziemy ich tak do końca… i to jest piękne.

Bieszczady

Wspinaczka na szczyt nieraz jest niełatwa. W dolinie jest wiosna. A wędrując coraz wyżej patrzysz jak zmienia się wokół Ciebie pora roku w coraz surowszą zimę. Tułaczka bywa męcząca, wyczerpująca. A czasem nawet niebezpieczna. Jest ślisko, trzeba uważać. Musimy być dobrze przygotowani na taką wyprawę bo warunki potrafią zmienić się jak w kalejdoskopie. Wspinamy się krok po kroku. Łapiemy oddech… jeden … drugi i kolejny… i po długiej wędrówce w końcu docieramy na szczyt.

Stajemy tam i otwieramy szeroko oczy. Widzimy coś pięknego i magicznego. Szczyty spowite w chmurach. Ośnieżone. A w dole wiosnę… zieleń. Wśród drzew spowite strumyki. Patrzysz i uświadamiasz sobie że wszystko co Cię męczyło, martwiło i spędzało sen z powiek odchodzi. Uśmiechasz się szeroko do siebie i czujesz że znów chce się żyć.

Schodząc w dół spoglądasz z utęsknieniem na szczyt i wiesz że kiedyś znów tam wrócisz. Bo góry napełniają szczęściem i poczuciem, że trud się opłaca.

Image

Są takie góry do których wracam ze szczególnym sentymentem i wspomnieniem. Te moje góry, to Bieszczady. Nie są może najwyższe ale są niewątpliwie wyjątkowe. Dla mnie i dla nie jednego kto w nich już się już zakochał po zachłystnięciu się jakże ożeźwiającym powietrzem. Moja górska pasja od nich się rozpoczęła i to one sprawiają, że po ciężkim dniu, gdy patrzę na nie przez okno, czuję jak mnie uspokajają, wyciszają a zarazem regenerują na kolejne wyzwania. To taki niezapomniany widok na dobranoc, który jednocześnie nigdy się nie nudzi... Po prostu cudowny...

 


  Dla TAL-COM.COM/PODRÓŻE

       Anna "Dżami" J.Ł. 2019