Nowa ustawa "lokal za grunt"

Nowa ustawa "lokal za grunt"

Wchodząca w czwartek w życie ustawa „lokal za grunt” ma pobudzić inwestycje mieszkaniowe, będzie to możliwe dzięki rozszerzeniu dostępu do terenów o potencjale inwestycyjnym - powiedziała PAP wiceminister rozwoju, pracy i technologii Anna Kornecka. Umożliwi też zwiększenie zasobu mieszkaniowego gmin - dodała.

1 kwietnia wchodzi w życie ustawa o rozliczaniu ceny lokali lub budynków w cenie nieruchomości zbywanych z gminnego zasobu nieruchomości, tzw. lokal za grunt. Przepisy określają model współpracy między gminami dysponującymi terenami np. pod zabudowę mieszkaniową a inwestorami.

Jak wyjaśniła Kornecka, zgodnie z ustawą, w podstawowym modelu współpracy inwestor może wybudować na terenie nabytym od gminy budynek mieszkalny lub wyremontować już istniejący. W ramach częściowego rozliczenia ceny za nabycie nieruchomości przekazuje samorządowi gminnemu lokale mieszkalne lub użytkowe.

"Gmina może zachować mieszkania w swoim zasobie jako mieszkania komunalne albo wnieść je do spółek gminnych, np. do TBS, Społecznych Inicjatyw Mieszkaniowych lub spółek państwowych jako mieszkania na wynajem" - powiedziała wiceszefowa MRPiT.

Zwróciła uwagę na odroczenie w czasie części zapłaty ceny za nieruchomość gruntową - inwestor, dzięki rozliczeniu z gminą w lokalach, część finansowania inwestycji odkłada na moment oddania lokali do użytku.

Kornecka zaznaczyła, że ustawa nie określa, jaka część wybudowanych przez inwestora mieszkań ma być przekazana gminie. "Ustala to rada gminy w uchwale, biorąc pod uwagę potrzeby lokalnej społeczności, plany rozwojowe, warunki inwestycyjne i chłonność danego terenu. Do sprzedaży nieruchomości dochodzi w otwartym przetargu. Nabywca przystępując do przetargu wie, ile lokali i o jakiej łącznej powierzchni ma przekazywać gminie" - wskazała.

Dodała, że w ramach rozliczenia inwestor może zamiast mieszkań przekazać gminie lokale użytkowe, które mogą być przeznaczone pod działalność ochrony zdrowia, edukacyjną, kulturalną lub inną służącą ogółowi mieszkańców, np. na przedszkole lub żłobek; może się też rozliczyć lokalami z innej inwestycji, jeśli gmina dopuści taką możliwość w uchwale.

Resort szacuje, że w zasobie gmin znajduje się ok. 28 tys. ha gruntów pod budownictwo mieszkaniowe, z czego prawie połowa są to grunty uzbrojone.

"+Lokal za Grunt+ ma umożliwić gminom przejrzyste, oparte na zasadach ustawowych przeznaczanie gruntów na inwestycje i pozyskiwanie lokali bez potrzeby bezpośredniego angażowania się w proces inwestycyjno-budowlany. Nowe rozwiązania umożliwią zwiększenie dostępu do nieruchomości o potencjale inwestycyjnym, bo jedną z największych bolączek budownictwa mieszkaniowego jest ograniczona ilość terenów odpowiednich pod inwestycje. Często są to tereny gminne, a gminy nie prowadzą inwestycji ze względu na brak środków finansowych" - zauważyła Kornecka.

"Ustawa +lokal za grunt+ ma pobudzić te inwestycje, a rozszerzenie dostępu do nieruchomości o potencjale inwestycyjnym przełoży się na zwiększenie oferty mieszkań w przystępnej cenie. Przyczyni się to do poprawy jakości życia społeczności lokalnych" – podkreśliła wiceminister.

Wskazała, że dodatkową zachętą dla gmin, by skorzystać z "lokalu za grunt", jest tzw. grant na infrastrukturę, czyli możliwość uzyskania dofinansowania w wysokości 10 proc. wartości inwestycji infrastrukturalnej np. przedszkola, żłobka, drogi. "Im większa inwestycja, tym, co do zasady, większe to będą środki" - zaznaczyła Kornecka.

Zwiększenie zasobów mieszkań, którymi dysponuje gmina, przełoży się na lepszy dostęp do mieszkań dla osób o niższych dochodach, których nie stać na wzięcie kredytu lub wynajem mieszkania po cenach rynkowych. Najemcy mieszkań wniesionych przez gminę do spółek gminnych i spółek Skarbu Państwa będą mogli ubiegać się o dopłaty do czynszu w ramach programu Mieszkanie na Start. Ponadto, jeśli gmina powoła Społeczną Inicjatywę Mieszkaniową, najemca lokalu będzie mógł - po spłacie kredytu zaciągniętego przez SIM na budowę mieszkań - ubiegać się o własność mieszkania lub skorzystać z tzw. wakacji czynszowych, czyli rozliczyć wpłaconą partycypację w czynszu. Dzięki temu najemca będzie płacił niższy czynsz, nawet o 20 proc. (PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

Przeczytaj także