Rząd fiński walczy z nałogiem papierosowym

Rząd fiński walczy z nałogiem papierosowym

Fiński centro-lewicowy rząd zaostrza politykę antynikotynową. Proponuje zakaz palenia papierosów na placach zabaw, na przystankach autobusowych, na niektórych balkonach i w ogródkach restauracyjnych oraz na publicznych plażach; paczki mają być jednolite, a papierosów nie mógłby już kupić 18-latek.

Nowe regulacje, które w tym tygodniu ministerstwo zdrowia i spraw socjalnych skierowało do konsultacji, miałyby zacząć obowiązywać stopniowo, począwszy od 2022 r., w tym z uwzględnieniem szeregu rozwiązań przejściowych.

Ściślejsze zasady dotyczące standaryzacji wyglądu opakowań papierosów i wyrobów tytoniowych (tj. "nieprzyciągające klientów"), miałyby zacząć obowiązywać od 2023 r. Planuje się także rozszerzenie zakazu dotyczącego nadawania charakterystycznych smaków wyrobom (obecnie popularne są np. czekoladowe, truskawkowe czy mentolowe).

Jedną z alternatyw, jaką proponuje także grupa robocza ds. wyrobów tytoniowych i polityki antynikotynowej, jest podniesienie granicy wieku umożliwiającego zakup wyrobów tytoniowych z 18 do 20 lat, co odpowiadałoby regulacjom dotyczącym sprzedaży napojów alkoholowych.

Według badań Fińskiego Instytut Zdrowia i Spraw Socjalnych (THL) przeprowadzonych w 2018 r. i 2019 r. statystycznie na osobę powyżej 15. roku życia przypadało blisko tysiąc sztuk wypalonych papierosów. Codziennie paliło około 14 proc. Finów w wieku 20-64 lat (15 proc. mężczyzn i 13 proc. kobiet). W grupie młodzieży odsetek palących zmniejszył się znacząco w ostatnich dziesięcioleciach. Wśród chłopców w wyższych klasach podstawówek paliło 6 proc. uczniów, w liceach 2 proc., zaś w zawodówkach 17 proc. (wśród dziewcząt odpowiednio: 5 proc; 3 proc. i 21 proc.).

Długofalowym planem fińskich władz jest od dawna maksymalne ograniczenie lub nawet zaprzestanie używania wyrobów tytoniowych i nikotynowych do 2030 r. Jednak według szacunków THL celu, w którym grupa palaczy stanowiłaby mniej niż 5 proc. fińskiego społeczeństwa, nie uda się zrealizować. Wymagałoby to, aby każdego roku z palenia rezygnowało ok. 6 proc. kobiet i ok. 8 proc. mężczyzn.

Przeczytaj także