Badanie: prawie 90 proc. respondentów uważa oddawanie długów za obowiązek moralny

Badanie: prawie 90 proc. respondentów uważa oddawanie długów za obowiązek moralny

Prawie 90 proc. badanych deklaruje, że oddawanie długów jest zawsze obowiązkiem moralnym, jednak rośnie akceptacja nieetycznych zachowań w obszarze finansów - wynika z badania "Moralność finansowa Polaków".

Badanie zostało zrealizowane przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych, w partnerstwie z BIG InfoMonitor, Ikano Bank, Intrum i Smartney.

"Norma nakazująca wywiązywanie się z podjętych zobowiązań finansowych, czyli spłacanie zaciągniętych długów, jest jedną z najbardziej uniwersalnych norm moralnych. Jej uzasadnienie opiera się z jednej strony na szacunku dla cudzej własności, z drugiej zaś odwołuje się do wartości, jaką stanowi zasada dotrzymywania umów. Jak wiadomo, wartości te stanowią etyczny fundament, na którym bazuje gospodarka kapitalistyczna" – podkreśla prof. Anna Lewicka–Strzałecka z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, autorka koncepcji badania.

Indeks Akceptacji Nieetycznych Zachowań Finansowych w 2020 roku wyniósł 46,2 proc. co oznacza, że blisko połowa Polaków jest skłonna usprawiedliwić odstępstwa od obowiązujących norm prawnych bądź standardów etycznych w finansach. Wartość tego indeksu okazała się wyższa niż w 2019 r., kiedy to wynosiła nieco powyżej 40 proc.

"Zauważamy niebezpieczny trend akceptowania działań oderwanych od powszechnie przyjętych zasad, np. w celu usprawiedliwienia unikania spłacania długów. Nie można przejść obojętnie wobec takiego wzrostu akceptacji dla nieetycznych zachowań finansowych, bowiem ich konsekwencje społeczne, jak również gospodarcze będą odczuwać wszyscy. W ekosystemie finansowym i gospodarczym mechanizmy są ze sobą powiązane i wraz ze wzrostem liczby niewłaściwych zachowań, rosną np. ceny usług dla tych konsumentów, którzy przestrzegają reguł i zachowują się rzetelnie" - wyjaśnia prezes ZPF Marcin Czugan.

Niemal dwie trzecie respondentów deklaruje przyzwolenie na pracę na czarno w celu uniknięcia długów z pensji, niecałe 60 proc. jest skłonnych usprawiedliwić przepisywanie majątku na rodzinę, by uciec przed wierzycielem, a prawie 55 proc. - zachowania polegające na częstej zmianie rachunków bankowych, by zapobiec zajęciu środków przez komornika.

Ponad połowa badanych akceptuje płacenie gotówką bez paragonu, by uniknąć płacenia VAT, podczas gdy 38 proc. usprawiedliwia wykorzystywanie nadarzającej się okazji w postaci błędu kasjera, który pomylił się na swoją niekorzyść. 53 proc. respondentów legitymizuje zatajanie informacji uniemożliwiających wzięcie kredytu, a prawie połowa badanych osób usprawiedliwia zachowanie polegające na zaciąganiu zobowiązań finansowych bez dokładnego zapoznania się z warunkami ich spłaty.

"Zdarza się, że konsumentów interesuje tylko to, czy kwalifikują się do otrzymania pieniędzy. Nie czytają dokładnie umowy, w której zawarte są ważne informacje np. warunki spłaty. To błąd, bo może okazać, że np. zmienne oprocentowanie kredytu nadwyręży budżet lub w ogóle uniemożliwi terminowe regulowanie należności" – mówi Agnieszka Surowiec z Intrum Sp. z o.o., Członek Komisji Etyki ZPF.

Według danych, z baz Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz Biura Informacji Kredytowej, na koniec czerwca problemy ze spłatą różnego rodzaju bieżących rachunków oraz kredytów i pożyczek miało ponad 2,8 mln osób, a tylko w BIG InfoMonitor wpisanych było ponad 2,2 mln osób. Łączna kwota zaległości sięgała 82 mld zł. W porównaniu z końcem 2019 r. liczba niesolidnych dłużników wzrosła o ponad 64 tys., a suma zobowiązań przeterminowanych o minimum 30 dni, na co najmniej 200 zł wzrosła się o 4,1 mld zł.(PAP)

 

Przeczytaj także