Od pięciu lat przy Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym działa Dom Ronalda McDonalda

Od pięciu lat przy Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym działa Dom Ronalda McDonalda

Mija pięć lat od otwarcia pierwszego w Polsce Domu Ronalda McDonalda. Bezpłatnie mogą w nim przebywać rodziny dzieci leczonych w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu. Dom udzielił gościny i wsparcia 433 rodzinom, oferując im ponad 47 tys. noclegów.

Średnia długość pobytu rodziny w Domu wynosi 20 dni. Najdłużej, bo przez 382 dni, mieszkali w nim bliscy Amelki, najczęściej – bo aż 28 razy wracała do niego rodzina leczonej onkologicznie Ani. Największą odległość między swoim domem a Szpitalem Uniwersyteckim pokonała rodzina Wiktorii, która przyjechała na leczenie do Krakowa aż z Hawick w Szkocji.

"Dom w Krakowie jest jednym z 377 takich miejsc na świecie, ale – jak na razie – jedynym w Polsce. W grudniu planujemy otwarcie placówki, który powstaje przy Szpitalu Pediatrycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jako pierwsza na świecie będzie miała strefę o funkcjach przedszkolnych" – zapowiada prezes zarządu i dyrektor wykonawcza Fundacji Ronalda McDonalda w Polsce Katarzyna Nowakowska.

Krakowski Dom Ronalda McDonalda został otwarty 14 października 2015 r. Zatrzymują się w nim rodzice dzieci leczonych na oddziałach onkologicznym, hematologicznym i kardiochirurgicznym szpitala, pochodzący z najodleglejszych od szpitala miejsc.

Dom ma 1253 mkw. powierzchni, która została przystosowana do potrzeb rodziców: mogą w nim odpoczywać, gotować w pełni wyposażonej kuchni czy zrobić pranie. Jest tam 20 pokoi, a także pokój zabaw dla dzieci, biblioteka i ogród. Dwa pokoje zostały przystosowane do potrzeb gości z niepełnosprawnością. Rodzice przebywający w Domu Ronalda McDonalda mają wsparcie wolontariuszy.

Jak podkreśla dyrektor naczelny Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu prof. Krzysztof Fyderek, bliscy małych pacjentów mają w tym domu do dyspozycji wszystko, co pozwala im odpocząć. Dzięki temu w pełni sił mogą wrócić na oddział, a to, że mama i tata są w pobliżu pozytywnie wpływa na psychikę dzieci, które łatwiej poddają się niezbędnym zabiegom medycznym.

W czasie pandemii rodzice przebywają w domu, ale nie może być w nim wolontariuszy. Rygorystycznie przestrzegany jest podwyższony reżim sanitarny.

Budowany w Warszawie kolejny taki dom ma mieć 25 apartamentów. Każdy może pomóc w jego powstaniu, przekazując np. 1 proc. podatku.(PAP)