Większość senacka bez wspólnego stanowiska w sprawie ustawy o zwierzętach

Większość senacka bez wspólnego stanowiska w sprawie ustawy o zwierzętach

Kluby KO, PSL i Lewicy nie uzgodniły, jakie poprawki będą popierać w Senacie do ustawy o ochronie zwierząt. W czwartek zbiera się w sprawie tej ustawy senacka komisja ustawodawcza. Najdalej idące poprawki proponuje PSL.

Prace nad nowelą ustawy o ochronie zwierząt mają być w komisji ustawodawczej kontynuowane w czwartek o godz. 13.00. We wrześniu szef komisji Krzysztof Kwiatkowski (niez.) zapowiadał, że na tym właśnie posiedzeniu zostaną złożone poprawki do ustawy.

W środę Kwiatkowski poinformował PAP, że komisja ma już ok. 200 propozycji poprawek do noweli od organizacji prozwierzęcych, rolniczych i gospodarczych.

Wciąż jednak, jak wynika z informacji PAP, nie ma zgody w sprawie poprawek między klubami tworzącymi większość senacką. Najbardziej zdecydowane stanowisko ma PSL. Wiceszef klubu PSL-Kukiz'15 Marek Sawicki powiedział PAP, że poprawki ludowców sprowadzają się do trzech kwestii – wydłużenia vacatio legis zakazu hodowli zwierząt futerkowych, zniesienia kontroli społecznej w gospodarstwach i zniesienia zapisu o zakazie uboju rytualnego.

"My jesteśmy za likwidacją hodowli zwierząt futerkowych, ale w systemie demokratycznym, zakładającym pewność obrotu gospodarczego. Jeśli jeszcze pół roku temu producenci inwestowali, to trzeba im dać szanse na to, by racjonalnie z tej działalności wyszli. Uważam więc, że 10 lat okresu przejściowego, a minimum 5 lat bez konieczności odszkodowań jest okresem wystarczającym" – powiedział Sawicki.

"Natomiast nie możemy się zgodzić na inspekcje społeczne w gospodarstwach towarowych, tam nie mogą wchodzić przypadkowi ludzie i roznosić choroby" – zaznaczył. "Tym bardziej że to przypomina dokładnie ZMP-owskie czy ORMO-owskie kontrole z czasów PRL" – mówił.

Dodał, że PSL nie zgadza się także na zakaz uboju rytualnego. "To musi być całkowicie wycofane, bo ktoś chyba Kaczyńskiemu wytłumaczył, że muzułmanów i żydów europejskich można wziąć głodem i jeśli Polacy nie dostarczą im drobiu i wołowiny, to oni się z Europy wyprowadzą. Oczywiście będą jedli wołowinę, tyle że duńską czy francuską, a Polacy na tym stracą" – podkreślił poseł PSL.

Nad poprawkami do noweli pracują też senatorowie Koalicji Obywatelskiej. "Nie ma jeszcze decyzji co do tego, ile i jakie poprawki złożymy" – powiedział PAP wiceszef senackiego klubu KO Marek Borowski. Jak dodał, jest bardzo dużo kwestii, którymi należałoby się zająć w ustawie. "To nie są tylko sprawy zwierząt futerkowych czy uboju rytualnego, jest dużo spraw dotyczących zwierząt domowych, niechlujnie skonstruowanych zapisów, które mogą spowodować różne dziwne konsekwencje" – zaznaczył Borowski.

Tuż po głosowaniu nad uchwaleniem noweli politycy Koalicji Obywatelskiej zapowiadali, że ewentualne poprawki w Senacie będą zmierzać m.in. do tego, by wprowadzić całkowity zakaz trzymania zwierząt domowych na uwięzi, wyeliminowania kolczatek oraz zagwarantowania właścicielom cyrków odszkodowania za zwierzęta, których nie będą mieli prawa już posiadać. Mowa była ponadto o wprowadzeniu obowiązku czipowania zwierząt oraz poprawieniu przepisów dotyczących odszkodowań dla hodowców zwierząt futerkowych oraz producentów mięsa z tzw. uboju rytualnego. Część z tych poprawek byłaby też skłonna poprzeć Lewica.

Z informacji PAP wynika, że prawdopodobnie zostanie też przez klub KO złożona poprawka, zakładająca objęcie "psimi emeryturami" także psów pracujących dla Straży Marszałkowskiej, a także poprawka, by rozmiary kojców dla psów w schroniskach regulowało rozporządzenie, a nie ustawa.

Ponadto, choć senatorowie KO zgodzą się zapewne na wydłużenie vacatio legis dla likwidacji ferm futrzarskich, wykluczona jest zgoda na 10-letnie vacatio legis, które proponuje PSL. "Możemy się zgodzić najwyżej na 3 lata" – powiedział PAP polityk KO.

Zostanie też złożona poprawka, jaką zapowiadał Dariusz Joński (KO), zakładająca, aby na drodze do Morskiego Oka nie były wykorzystywane konie, tylko elektryczne meleksy. Problem w tym, że poprawka ta nie ma nawet poparcia w samym klubie KO – ostatnio z Jońskim, który na Twitterze pytał, kiedy się skończy dramat koni w Zakopanem, polemizowała posłanka KO z Podhala Jagna Marczułajtis-Walczak. "Dariusz Joński powielasz krzywdzącą i nieprawdziwą opinię na temat pracy koni w Morskim Oku. Jestem góralką i znam się na koniach. Znam wielu fiakrów osobiście i wiem, że dbają o swoje konie. Zapraszam Cię na wizje lokalną do siebie, to Ci pokażę. Joanna Kluzik (posłanka KO) była i widziała" – napisała.

Z informacji PAP wynika, że sceptycznie do poprawki Jońskiego jest nastawiona także posłanka Dorota Niedziela, która w klubie KO odpowiada za ustawę o ochronie zwierząt.

Ponadto własne poprawki zapowiadają senatorowie niezależni. "Wspólnie z Lidią Staroń i Wadimem Tyszkiewiczem na pewno będziemy zgłaszać poprawki" – zapowiedział niedawno PAP senator Kwiatkowski. Dodał, że poprawki mają dotyczyć "kwestii odszkodowań dla branż wygaszanych lub tych, które mają mieć znacząco ograniczony zakres działalności", czyli futrzarskiej i mięsnej – w związku z ograniczeniem uboju rytualnego tylko dla potrzeb wspólnot religijnych na terenie kraju.

W piątek o godz. 11.00 prace nad nowelą będzie kontynuować senacka komisja rolnictwa.

We wrześniu senackie komisje – ustawodawcza oraz rolnictwa i rozwoju wsi – rozpatrywały uchwaloną przez Sejm 18 września nowelę ustawy o ochronie zwierząt autorstwa PiS. Podczas posiedzenia komisji rolnictwa senatorowie PiS zapowiedzieli złożenie wielu poprawek dotyczących m.in. usunięcia zapisów ograniczających ubój rytualny. Senator Jan Maria Jackowski (PiS) wyraził ubolewanie, że "w Sejmie nie odbyła się poważna debata" na temat noweli. Wyraził nadzieję, że Senat w toku prac wypracuje taką formę tej ustawy, która będzie do przyjęcia.

Długą listę uwag i zastrzeżeń do noweli przygotowało Biuro Legislacyjnego Senatu.

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra z wyjątkiem królika, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych oraz ogranicza ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych.

Nowelizacja ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem m.in. przepisów dotyczących zakazu chowu zwierząt na futra, które mają wejść w życie po upływie 12 miesięcy, oraz przepisów dotyczących m.in. zakazu trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały, które mają wejść w życie po upływie 6 miesięcy od ogłoszenia.(PAP)

Autorzy: Piotr Śmiłowicz, Marta Rawicz