Doskonałe warunki zachęciły narciarzy do przyjazdu w Beskidy

Doskonałe warunki zachęciły narciarzy do przyjazdu w Beskidy

Piękna pogoda i doskonałe warunki narciarskie zachęciły narciarzy do przyjazdu w Beskidy. Ruch na trasach jest spory. Ośrodki zadbały o bezpieczeństwo; przed wyciągami utworzyły z siatek korytarze, które wymuszają zachowanie dystansu społecznego w kolejce.

W Beskidach czynne są praktycznie wszystkie ośrodki narciarskie. Ratownicy GOPR poinformowali w sobotę rano, że warunki są na nich wyśmienite.

Jacek Kufel z szczyrkowskiej informacji turystycznej powiedział, że w góry na weekend przyjechało sporo turystów. Hotele i pensjonaty, których możliwości przyjęcia gości zostały przez obostrzenia związane z koronawirusem ograniczone o połowę, praktycznie nie posiadają wolnych miejsc w weekend. „Oferty z wolnymi miejscami dotyczą dni po weekendzie” – dodał.

Kufel zaznaczył, że można odnieść wrażenie, iż więcej narciarzy przyjechało jednak w środku minionego tygodnia. „Być może wynika to stąd, że część osób założyło, iż w weekend będzie tłoczno i wybrało inne dni. To pokazał miniony tydzień. W poniedziałek korek na drodze do Szczyrku sięgał ronda w Mesznej” – powiedział.

W ośrodkach narciarskich obowiązują obostrzenia związane z COVID-19. W Szczyrk Mountain Resort, największym w Beskidach, przed wyciągami utworzone zostały z siatek specjalne tory, które wymuszają zachowanie dystansu. Czas oczekiwania w kolejce do wyjazdu może się nieznacznie wydłużyć z powodu ograniczenia przepustowości. Do 10-osobowej gondoli na Halę Skrzyczeńską wsiąść może siedem osób.

Patrole pracowników ośrodka dbają, by dystans był zachowany. Zwracają też uwagę na zakrywanie ust i nosa.

Rzecznik bielskiej policji asp. szt. Roman Szybiak poinformował, że funkcjonariusze na bieżąco kontrolują respektowanie przepisów związanych z obostrzeniami. „Podczas patrolu dzielnicowi zwracają na to uwagę. Nie mam sygnałów, by dochodziło do nieprawidłowości” – powiedział.

Na drogach dojazdowych do Szczyrku w sobotę rano ruch był wzmożony, zwłaszcza na wojewódzkiej 942 od strony Bielska-Białej. Lokalne media podały, że tłoczno było także jadą-c od strony Rybarzowic lub Godziszki. „Ruch w Szczyrku jest jednak dość płynny. Auta jadą powoli, ale nie stoją” – powiedział Jacek Kufel.

Spory ruch utrzymywał się też na drodze do Wisły. Tam jednak korki tworzyły się przy zwężeniach wynikających z remontu wojewódzkiej 941.

Utrudnień na drogach wyjazdowych z kurortów kierowcy mogą się spodziewać po południu i wczesnym wieczorem, gdy narciarze wyruszą w drogę powrotną. (PAP)

autor: Marek Szafrański

Przeczytaj także