Epidemia koronawirusa przyspieszyła zwalnianie pracowników ze względu na wiek

Epidemia koronawirusa przyspieszyła zwalnianie pracowników ze względu na wiek

Według ostatnich badan populacji aktywnej zawodowo w Hiszpanii prawie 500 tys. pracowników w wieku od 55 do 64 lat nie ma pracy, co stanowi 12,5 proc. osób aktywnych zawodowo - poinformował w poniedziałek dziennik „El Confidencial”.

W Hiszpanii koronakryzys szczególnie mocno dotknął pracowników starszych, zwłaszcza mających powyżej 55 lat, których możliwości znalezienia nowego zatrudnienia są znacznie mniejsze, niż ludzi młodszych.

Wiek emerytalny w Hiszpanii wynosi 65 lat, zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet, a od 2021 r., na mocy reformy emerytalnej, wzrośnie do 66 lat.

Bezrobotnych powyżej 55 lat jest o 4 proc. mniej, niż wznosi ogólna liczba bezrobotnych w kraju, ale ich możliwości znalezienia ponownego zatrudnienia są bardzo ograniczone - aż 43 proc. tych pracowników pozostaje bez pracy przez dwa lata lub dłużej.

W Hiszpanii przeprowadza się restrukturyzacje firm, podczas których bierze się pod uwagę wiek pracowników. Pensje osób starszych są zwykle wyższe, więc wiele firm, szukając oszczędności, pozbywa się ich.

Chociaż bezrobocie wśród młodych ludzi w wieku od 25 do 34 lat jest prawie dwa razy wyższe (21,4 proc.), to tylko 15 proc. z nich pozostaje bez pracy przez dwa lata lub więcej.

Praktyka zwolnień ze względu na wiek jest szczególnie widoczna w dużych firmach. Ostatni przypadek dotyczy banku Santander, gdzie w tym celu wyszczególniono 3 grupy wiekowe: od 50 do 54 lat, od 55 do 61 i ponad 62.

Także Airbus, Indra czy Bank Sabadell zawarły umowy ze związkami zawodowymi w sprawie zwolnień, biorąc pod uwagę kryterium wieku. Osoby starsze są nakłaniane do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę.

Firmy zwalniają tych, którzy mają wyższe pensje i bezterminowe umowy o pracę, aby zaoszczędzić na kosztach zatrudnienia. Na miejsce starszych zatrudniają taniej młodych, często na tymczasowe umowy o pracę. Taka strategia doprowadza do zakłóceń na rynku pracy, nie skłania do inwestowania w ludzi i marginalizuje takie wartości, jak doświadczenie zawodowe, czy lojalność wobec firmy.

Z Saragossy Grażyna Opińska (PAP)