Dlaczego na zdjęciach wyglądamy gorzej niż w lustrze?

Dlaczego na zdjęciach wyglądamy gorzej niż w lustrze?

Zadawaliście sobie kiedykolwiek pytanie dlaczego patrząc na siebie w lustrze wyglądacie lepiej niż na fotografiach? Gdzie jesteśmy bardziej prawdziwi w lustrze czy na zdjęciach? Jak widzą nas inni - tak jak my siebie w lustrzanym odbiciu czy bardziej tak jak pokazują nas zdjęcia?

fitness foto jak wygladac lustro

Wielu psychologów bada tę zasadę opierając się na różnych przykładach i wniosek jest podobny: Lustro kłamie! pojawia się kolejne pytanie skoro lustro kłamie to czy inni widzą nas jeszcze lepiej niż my sami siebie każdego dnia? W USA opublikowano badania, które udowodniły, że ludzie postrzegają samych siebie jako bardziej atrakcyjnych, niż są w rzeczywistości bo często patrzymy na samego siebie i jest to najlepiej znany nam wizerunek nas samych i najczęściej korzystny. Jeden z ekspertów stara się wyjaśnić dlaczego tak jest „Codziennie widzimy swoją twarz w lustrze. Patrzymy na siebie pod odpowiednim kątem, przyzwyczajamy się do kształtów oraz mimiki. Odbicie lustrzane jest dla nas znajome i przystępne, więc w taki właśnie sposób się postrzegamy. Kiedy widzimy niekorzystną fotografię, nie dostrzegamy tam siebie, lecz zupełnie obcą osobę".

I to jest prawda: nie raz wybierając się na rodzinną imprezę - robimy makijaż, włosy – teoretycznie patrząc w lustro wyglądamy świetnie, a później przeglądamy dokumentację fotograficzną z imprezy i „czar pryska” – widzimy: drugi podbródek, wielki nos, grubą szyję, wielki brzuch itd. itd. Patrzymy i zastanawiamy się - jak to możliwe czy to my? I nagle wpadamy w panikę czy inni też nas tak widzą. Na szczęście zdjęcia też nie są 100% odzwierciedleniem nas w rzeczywistości.

Obiektywy w aparatach zawsze dodają kilogramów, dodatkowo na zdjęciach mamy do czynienia z zaburzoną perspektywą, fotografowane obiekty zbliżone do obiektywu są większe niż w rzeczywistości, natomiast te z drugich planów są mniejsze.

porter foto jak wygladac lustro

 Zazwyczaj fotografowani jesteśmy na pierwszym planie, więc nic dziwnego, że przybieramy na wadze. Nie raz przeglądając swoje zdjęcia stwierdzamy że wyglądamy na potężniejszych i następnego dnia przechodzimy na dietę cud. Efekt pogrubienia pojawia się niezależnie od tego, czy stosujemy obiektyw szerokokątny czy wąskokątny. Zdjęcia wykonane aparatem z obiektywem szerokokątnym - jak sama nazwa wskazuje – opierają się na szerokim polu widzenia. Powstaje efekt rybiego oka, więc postaci na środku zdjęć są szersze niż w rzeczywistości, zaś te na krawędziach są rozciągnięte.

Wrażenie, że wygląda się zawsze źle na fotografiach, związane jest z tzw. zjawiskiem częstej ekspozycji jak twierdzi ekspert Robert Zajonc „ludzie mają w naturze tendencje reagować bardziej pozytywnie na rzeczy, które już wcześniej widzieli”. Według zasady częstej ekspozycji, kiedy aparat wyolbrzymia więc naszą asymetrię twarzy, postrzegamy ten wizerunek jako niekorzystną wersję samych siebie. Dodatkowo ludzie mają tendencję do myślenia o sobie, że są bardziej atrakcyjni, niż jest to w rzeczywistości.

Ale są też odmienne wyniki, które wykazały, że połowa z badanych ma gorsze mniemanie o sobie niż pokazuje to rzeczywistość. Trudno nadążyć za naszym umysłem, ale na pewno musimy się mniej stresować naszym wyglądem, bo najważniejsze jest to jak się czujemy ze sobą.