MOCAK otwiera pięć nowych wystaw, w tym Mariana Eilego

MOCAK otwiera pięć nowych wystaw, w tym Mariana Eilego

Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie otwiera w czwartek pięć nowych wystaw. Zwiedzający zobaczą pierwszą dużą prezentację prac Mariana Eilego, ale i liczne dzieła artystów związanych z Krakowem, a urodzonych w latach 50. i 60. XX w.

"Artysta i redaktor" – to tytuł ekspozycji przybliżającej dorobek Mariana Eilego, założyciela tygodnika "Przekrój", dziennikarza, satyryka, ale i malarza, scenografa.

"To pierwsza tak duża wystawa poświęcona twórczości Mariana Eilego. Warto na nią przyjść ze względu na jej wartość merytoryczną. Wystawa może być zaskakująca nawet dla osób, które znają prace Eilego. Znaczna część prezentowanych obrazów nie jest znana szerszej publiczności, Eile namalował je dla siebie lub swoich znajomych" – powiedziała PAP Agnieszka Sachar, która – wraz z Marią Anną Potocką – jest kuratorką ekspozycji.

Ekspozycja dzieli się na kilka tematów – zwiedzający obejrzą prace malarskie Eilego, których nie promował w prasie; redaktorskie projekty publikowane w "Przekroju" i "Szpilkach"; serie fotograficzne "Rewizyta – Salvador Dali u państwa Pendereckich", "Dali w Krakowie", "Napad na bal" i "Sceny historyczne" – wybrane ujęcia mają postać wielkoformatowych wydruków.

Wystawie towarzyszą prace twórców związanych z "Przekrojem" - fotografie Wojciecha Plewińskiego, w tym sławne przekrojowe "kociaki" i rysunki Adama Macedońskiego.

Ekspozycja czynna ma być do 21 marca. Większość prezentowanych na niej prac pochodzi z kolekcji MOCAK-u, pojedyncze obrazy są ze zbiorów prywatnych.

Największa z nowo otwieranych wystaw w MOCAK-u zatytułowana została "Artyści z Krakowa. Generacja 1950–1969". Jak powiedziała PAP Monika Kozioł, która wraz z Martyną Sobczyk jest kuratorką ekspozycji, na wystawie są prace 31 artystów związanych z Krakowem. Część odniosła międzynarodowy sukces.

Zwiedzający obejrzą różnorodne obiekty, obrazy, rysunki, fotografie, instalacje. "Celem wystawy jest ukazanie różnorodnych tendencji i źródeł inspiracji tego pokolenia. Analiza dorobku poszczególnych twórców pozwoliła na wyłonienie prac mających największy potencjał zobrazowania ich filozofii sztuki" – czytamy w tekście kuratorskim.

To trzecia wystawa MOCAK-u z zapoczątkowanego pięć lat temu cyklu, który ma pokazywać sztukę powstającą w Krakowie. Poprzednie cykle były poświęcone artystom urodzonym w latach 80. i 70.

Wystawa czynna będzie do 21 marca, prace prezentowane na niej pochodzą ze zbiorów artystów.

W czwartek w MOCAK-u odbędzie się jeszcze wernisaż trzech wystaw, które czynne mają być do 14 marca: "Koła obłędu", "Pieśń ostateczna", "Antropocen".

"Koła obłędu" pokazuje trzy instalacje Marcina Berdyszaka: "Wielorównaniowy model sprawy Iana Rossa Baughmana", "Rewitalizacja +Błędnego koła+ Jacka Malczewskiego" oraz "Le danse macabre de terrorisme".

"Prace Marcina Berdyszaka mają w sobie egzystencjalną gorycz wynikającą z tego, że człowiek nie jest samodzielny, tylko pozostaje uzależniony od zajmowanej pozycji, historii i innych kontekstów determinujących jego życie. Jest więźniem tego, na co nie do końca ma wpływ, z czego nie do końca zdaje sobie sprawę" – oceniła kurator Mirosława Bałazy.

Na wystawie "Pieśń ostateczna" jest wybór 20 kolaży, powstałych w latach 2017–2019, autorstwa Pawła Althamera i Artura Żmijewskiego. Artyści inspirują się m.in. Czesławem i Oskarem Miłoszami, Paulem Celanem, Stanisławem Grochowiakiem, Rafałem Wojaczkiem.

Prezentowane kolaże – zgodnie z opisem kuratorskim – zbudowane są z fragmentów wyciętych z książek, począwszy od erotycznych i pornograficznych publikacji Taschena przez albumy przyrodoznawcze i anatomiczne po atlasy historyczne i naukowe. Wielowarstwowe, malarskie prace mają wyraźną fakturę, barwę i gęstą kompozycję. Wojna, Shoah, cierpienie, erotyka to niektóre z wątków pojawiających się na wystawie.

"Antropocen" to ekspozycja prac studentów i absolwentów Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Publiczność zobaczy obiekty, fotografie, instalacje, wideo inspirowane terminem "antropocen", określającym obecna epokę geologiczną, na którą wpływ miały działania człowieka, ingerencja w ekosystem.

"Prace wyrażają niepokój oraz utratę poczucia bezpieczeństwa w związku z prognozowaną katastrofą klimatyczną. Natura nie wytrzymuje już ludzkich ambicji i ingerencji. Dlatego artyści próbują wygenerować jej symulację – postprzyrodę, twór odporny na ekspansywność człowieka" – czytamy w tekście kuratorskim.

Nowo otwartym wystawom towarzyszą konkursy, w których można wygrać m.in. książki lub zniżki na ich zakup. Szczegóły znajdują się na stronie internetowej muzeum.(PAP)

autor: Beata Kołodziej