W Muzeum Sztuki wystawa "Notes ryski. Śladem linii Wacława Szpakowskiego"

W Muzeum Sztuki wystawa "Notes ryski. Śladem linii Wacława Szpakowskiego"

Muzeum Sztuki w Łodzi otwiera w piątek online wystawę "Notes ryski. Śladem linii Wacława Szpakowskiego", która za punkt wyjścia bierze życie i twórczość artysty z początku XX w., gdy mieszkał on i studiował w Rydze. Do tego okresu odnoszą się twórcy z różnych krajów i innych pokoleń.

Wernisaż wystawy "Notes ryski. Śladem linii Wacława Szpakowskiego" odbędzie się online na facebookowym profilu Muzeum Sztuki w Łodzi w piątek o godz. 18. Ekspozycję będzie można oglądać także "realnie", w siedzibie Muzeum.

Punktem wyjścia dla wystawy jest życie i twórczość Wacława Szpakowskiego (1883-1973), szczególnie zaś okres na początku XX wieku, gdy artysta mieszkał i studiował w Rydze. Oprócz jego prac pokazane zostaną dzieła ośmiorga twórców, którzy wchodzą w swoisty dialog z praktyką artystyczną nieżyjącego artysty.

Jak podają kuratorzy Inga Lace z Łotewskiego Centrum Sztuki Współczesnej (LCCA) oraz Jakub Gawkowski z łódzkiego Muzeum Sztuki, Szpakowski urodził się w Warszawie, jednak w 1897 roku jego rodzina przeprowadziła się do Rygi, gdzie w 1902 zaczął studiować architekturę. Zainteresował się wówczas także meteorologią. Dogłębnie analizował zjawiska atmosferyczne, a dotyczące ich fakty i obserwacje zapisywał w notesach. Także w Rydze Szpakowski zaczął tworzyć podobne do labiryntów rysunki wykonane pojedynczymi, ciągłymi liniami. Prace te objaśnił potem w traktacie zatytułowanym "Linie rytmiczne" (1969).

Niedługo po ukończeniu studiów, w 1911 roku, wrócił do Polski, gdzie pracował jako architekt i inżynier budowlany, nadal w wolnym czasie rysując. Jego prace po raz pierwszy zostały pokazane publicznie dopiero w 1978 roku w Muzeum Sztuki w Łodzi, które tym samym dokonało odkrycia tego artysty dla szerszej publiczności.

Prezentowane na wystawie prace Szpakowskiego pokazują niefiguratywne sposoby widzenia, rozumienia, przedstawiania i wchodzenia w relacje z otaczającym nas światem. Ich abstrakcyjny język sugeruje istnienie rzeczywistości, którą trudno przedstawić słowami.

Ośmioro współczesnych twórców, pracujących z abstrakcją, podjęło różne wątki obecne w pracach, zainteresowaniach i języku Szpakowskiego. Zanis Waldheims, łotewski artysta, który spędził życie na emigracji w Kanadzie, za pomocą abstrakcji geometrycznych próbował opisywać otaczający go świat oraz wewnętrzne mechanizmy kierujące ludzkim zachowaniem. Z kolei Janek Simon interesuje się narastającym we współczesnych społeczeństwach nacjonalizmem i ksenofobią. Pracuje na wygenerowanych przez sztuczną inteligencję algorytmach, które ponadnarodowo łączą motywy folklorystyczne z Indii, Afryki, Ameryki Południowej, Europy i Polski w abstrakcyjne mozaiki, próbując za pośrednictwem formy opowiadać się po stronie nowego inkluzywnego uniwersalizmu.

Twórczość Viktora Timofeeva wprowadza odbiorców w sieć związków zachodzących między rysunkiem, architekturą i tworzeniem świata, zestawiając elementy architektoniczne ze światem roślin, korzystając m.in. z wyobrażeń wziętych ze świata gier komputerowych i dystopijnej animacji. Betonowe rzeźby Evity Vasiljevej przebite stalowymi prętami kojarzą się z jednej strony z procesem konstrukcji, a z drugiej – rozpadu. Kolejna z artystek, Amanda Ziemele, próbuje łamać geometrię przestrzeni, ingerując w nią swoimi obrazami.

Praca Hany Miletić to żakardowa tkanina. Formalnie nawiązuje do historii automatyzacji, która zrewolucjonizowała przemysł włókienniczy, inspirując wówczas m.in. stworzenie Maszyny Analitycznej, czyli XIX-wiecznego prototypu komputera. Z kolei Navine G. Khan-Dossos stworzyła wizualizację innego schematu – zestawu barw używanych w poligrafii, pozwalającego na reprodukcję każdego możliwego obrazu. Przesuwając na plan pierwszy ów schemat, artystka podkreśla niezauważalne mechanizmy kształtujące przekaz informacji.

Przyglądając się związkom pomiędzy badaniami naukowymi, fotografią i sztuką – obecnymi również w twórczości Szpakowskiego – Andres Galeano odzyskuje uszkodzone szklane negatywy z zapisem zjawisk meteorologicznych, będące własnością pierwszego Katalońskiego Instytutu Meteorologicznego (1921-1939). Sporządza raporty wyliczające zniszczenia, jakich te negatywy doznały wskutek upływu czasu i w efekcie konfiskaty oraz zaniedbań reżimu Franco.(PAP)

autorka: Agnieszka Grzelak-Michałowska